Analizy

Osiem średnich firm giełdowych z potencjałem zwyżki

W minionym roku notowania większości spółek z mWIG40 znalazły się pod presją podaży. W tym roku jednak ich akcje wróciły do łask. Które firmy mogą przekonać do siebie inwestorów?
Foto: Adobestock

Jak podkreślają analitycy, spółki o średniej kapitalizacji skupione w indeksie mWIG40 przyciągają inwestorów przede wszystkim zadowalającą płynnością obrotów oraz lepszymi niż w przypadku wielu podmiotów z WIG20 perspektywami rozwoju, będąc często i beneficjentami wzrostu gospodarczego. Jednocześnie firmy te w znacznie mniejszym stopniu niż duże podmioty narażone są na ryzyko polityczne.

Po przecenie z minionego roku wiele średnich spółek jest wycenianych atrakcyjniej niż przed rokiem, mając wciąż pozytywne perspektywy rozwoju biznesu i – co za tym idzie – poprawy wyników finansowych.

Atrakcyjne po przecenie

Po ubiegłorocznej przecenie atrakcyjnie prezentuje się Kruk. Zdaniem Michała Konarskiego, analityka DM mBanku, obawy inwestorów związane ze spowolnieniem tempa wzrostu spółki są przesadzone. – Kruk mógłby zaprzestać inwestycji w przypadku braku możliwości finansowania inwestycji, ale takiej sytuacji nie zakładamy zarówno my, jak i rynek. Jednocześnie bacznie obserwujemy sytuację we Włoszech, gdzie ostatnie odczyty PKB mogą wskazywać na gorsze odzyski w przyszłości. Z drugiej strony uważamy, że ewentualne spowolnienie gospodarcze w regionie wykorzystane będzie do nabycia atrakcyjnie wycenionych portfeli wierzytelności. W obliczu bardzo optymistycznych założeń odnośnie do rynku, spadających pozycji krótkich, świetnego zachowania kursów spółek porównywalnych pozostajemy optymistyczni co do perspektyw Kruka – uważa ekspert.

Z końcem 2018 r. do łask inwestorów wróciła Grupa Azoty. Zmiana nastawienie do nawozowej spółki ma związek z poprawą jej otoczenia, do czego przyczynił się spadek cen gazu, będący kluczowym surowcem do produkcji nawozów. – Oczekujemy solidnych wyników finansowych zarówno w IV kwartale 2018 r., jak i I kwartale 2019 r., biorąc pod uwagę poprawę cen nawozów, spadek cen gazu oraz wzrost marż z plastików i chemikaliów. Dodatkowo pozytywnie na wyniki Azotów prawdopodobnie będzie oddziaływać stosunkowo słaba presja cen nawozów (importerzy najwyraźniej przenieśli się na inne europejskie rynki) oraz niski stan zapasów u dystrybutorów nawozów – wskazuje Łukasz Prokopiuk, analityk DM BOŚ. Jego zdaniem wyniki najbliższych kwartałów mogą pozytywnie zaskoczyć i spotkać się pozytywną reakcją inwestorów.

Rosnące biznesy w cenie

Potencjał do poprawy notowań eksperci dostrzegają w spółkach, których sytuacja finansowa jest powiązana z poziomem wydatków konsumentów. – Z analizowanych przeze mnie spółek na największą szansę na poprawę wyników liczę w przypadku Dino Polska i AmRestu. W przypadku Dino Polska jest to pochodna wysokiego tempa rozwoju oraz dojrzewania wcześniej otwieranych placówek. W przypadku AmRestu jest to pochodna dynamicznej ekspansji organicznej i przejęć. W mojej opinii, w przypadku Dino wysokie oczekiwania są już uwzględnione w wycenie, natomiast w przypadku AmRestu widzę jeszcze potencjał do wzrostu kursu – wskazuje Krzysztof Radojewski, szef analityków Noble Securities.

Foto: GG Parkiet

Część analityków jest nieco przychylniej nastawiona do Dino, dostrzegając przestrzeń do kontynuacji pozytywnego trendu notowań. – Spółka według naszych prognoz powinna odnotować rok do roku wzrost EBITDA o 28 proc. w 2019 r. Rozbudowa sieci sklepów i dojrzewanie istniejących lokalizacji powinny wspierać oczekiwaną poprawę wyników. W naszej opinii średnio- oraz długoterminowy potencjał wzrostu wyników Dino nie jest w pełni odzwierciedlony w wycenie – ocenia Marcin Gatarz, analityk Pekao Investment Banking.

Foto: GG Parkiet

Jedną z niewielu spółek z segmentu, których notowania nie poddały się negatywnemu trendowi, była Wirtualna Polska. W ten sposób rynek docenił znaczny wzrost biznesu e-commerce grupy. W ocenie ekspertów DM mBanku spółka ma szanse pozostać na radarach inwestorów, ponieważ podobnie jak cała branża mediów pozostanie pod wpływem korzystnego otoczenia gospodarczego. Wsparciem dla grupy jest dobra koniunktura na rynku reklamy internetowej.

Spółki przemysłowe warte uwagi

Sektor spółek przemysłowych, dość licznie reprezentowanych w mWIG40, zdaniem Marcina Materny, szefa działu analiz Millennium DM, kryje bardzo zróżnicowaną grupę firm, także pod względem oferowanego potencjału. – W świetle utrzymującej się presji płac (choć w opinii wielu firm już słabnącej), rosnących kosztów energii, a także cen certyfikatów emisyjnych, kluczem do wyboru spółek wartych inwestycji nadal pozostaje zdolność do kształtowania cen własnych produktów. Ważny też jest rozwój organiczny, oparty na inwestycjach w rozbudowę mocy produkcji, który w ostatnich latach koncentruje się jednocześnie na automatyzacji. Uzyskiwane dzięki temu niższe koszty jednostkowe dodatkowo zwiększają przewagę spółek realizujących inwestycje nad pozostałymi – przekonuje. Według eksperta spośród średnich firm warunki te spełniają Amica i Kęty.

Na zainteresowanie inwestorów może liczyć Famur, którego notowania w tym roku weszły w korektę. Zdaniem Krzysztofa Kozieła, analityka Haitong Banku, producent sprzętu górniczego będzie miał korzystne warunki do wzrostu biznesu. – Po pierwsze, po przejęciu Kopeksu Grupa Famur stała się bezdyskusyjnym liderem na polskim rynku sprzętu górniczego, co wzmacnia jej pozycję w negocjacjach z najważniejszymi klientami. Po drugie, przewidujemy odbicie w budżetach na wydatki kapitałowe w polskiej branży węglowej, po dwóch–trzech latach niedoinwestowania w branży. Według polskiego rządu węgiel pozostanie kluczowym paliwem w polskiej energetyce, przynajmniej w perspektywie średnioterminowej, a ze względu na potężny wzrost importu w ubiegłym roku analitycy wnioskują, że na rynku jest również dużo miejsca dla wzrostu rodzimej produkcji. Po trzecie wreszcie, wierzymy, że strategia międzynarodowej ekspansji jest słuszna. Wysokie ceny węgla w poprzednich latach pociągnęły za sobą nowe inwestycje, a większość głównych producentów surowca (w tym Chiny, Indie i Rosja) zwiększa wydobycie – uzasadnia ekspert.

opinie

Tomasz Wyłuda, dyrektor biura doradztwa inwestycyjnego, Credit Agricole

W 2018 r. mWIG40 znajdował się w głębokiej korekcie. Główną przyczyną spadków indeksu były rosnące koszty pracy, problemy GetBacku oraz zacieśnianie polityki pieniężnej w USA. Jednym z motorów napędowych spadków były spółki Leszka Czarneckiego – w tym Getin Noble Bank, który pod koniec roku został wykluczony z indeksu średnich spółek. Początek roku przyniósł odwrócenie trendu spadkowego. Przyczyn zmiany można się doszukiwać w poprawie nastrojów na rynkach światowych.

Warto zwrócić uwagę, że otoczenie fundamentalne spółek z tego indeksu pozostaje niekorzystne. Dynamicznie rosną koszty pracy, a gospodarka zarówno w Polsce, jak i w innych krajach Europy, zwalnia. Pod szczególną obserwacją jest gospodarka niemiecka, która balansuje na krawędzi recesji. Wiele podmiotów z mWIG40 to eksporterzy, co przy słabnącej niemieckiej gospodarce może niekorzystnie wpłynąć na ich notowania. Kontynuacja odbicia w drugiej części roku jest mocno niepewna, dlatego warto stawiać na mocną selekcję spółek. Spodziewamy się, że fundamenty polskiej gospodarki pozostaną mocne, w przeciwieństwie do otoczenia zagranicznego. Z tego powodu bardziej opłacalne mogą być inwestycje w podmioty, które bazują na popycie wewnętrznym. JIM

Kamil Hajdamowicz, doradca inwestycyjny, Vienna Life TU na Życie

W mojej ocenie w ciągu całego roku to właśnie segment średnich spółek może przy odpowiedniej selekcji przynieść największe korzyści inwestorom. Przede wszystkim wydaje się atrakcyjny wycenowo, w skali ostatnich 12 miesięcy stracił dużo więcej niż duże spółki, gdzie równolegle zmiana wyników raportowanych przez firmy była dużo niższa. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku sWIG80. Co prawda czynnik podażowy, który silnie wpływał na spadki tego indeksu, jest już, jak się wydaje, za nami, ale w dalszym ciągu nie wygasł. Spółki z indeksu mWIG40 dają ciekawą ekspozycję na strukturę krajowej gospodarki oraz cechują się umiarkowanie wysoką jak na nasze warunki płynnością obrotu. Nie jest to jednak jednorodna grupa spółek, zarówno patrząc na kryterium płynności, jak i perspektyw inwestycyjnych. Tak więc selekcja wydaje się kluczowa. W tym miejscu pomijałbym spółki, które najsilniej narażone są na trwające tendencje kosztowe, tj. z branży budowlanej. Zwróciłbym również szczególną uwagę na strukturę przychodów eksportowych. Zbliżający się brexit oraz trwające spowolnienie w Niemczech powinny być brane pod uwagę przy ocenie przyszłych przepływów pieniężnych. JIM

Powiązane artykuły


REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.