https://pbs.twimg.com/media/HSTMd48W0AA0m8O?format=jpg&name=900x900

Wprowadzony w marcu 2018 roku kontrakt terminowy na ropę naftową INE (SC) to kontrakt z fizycznym rozliczeniem, wyceniany i notowany w chińskich juanach na Międzynarodowej Giełdzie Energii w Szanghaju.

Cena kontraktów terminowych na ropę naftową wzrosła na giełdzie do 929,4 juana, czyli 138,50 USD za baryłkę, według danych Bloomberga, podczas gdy cena ropy WTI zbliża się do 105 USD. Istotne jest nie tylko to, że ropa z Szanghaju osiągnęła rekordowy poziom. Chodzi o prawie 30-dolarową różnicę między ceną ropy z dostawą do Chin a ceną ropy z dostawą do Cushing.

Ta różnica sugeruje, że ropa dostępna w odpowiednim miejscu staje się cenniejsza niż ropa dostępna gdzie indziej.

Chińskie rafinerie zwiększają zakupy ropy

Wzrost cen nastąpił po nasileniu się obaw o dostawy z Bliskiego Wschodu po tym, jak pod koniec zeszłego tygodnia ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej został zaatakowany przez drony, co zmusiło Królestwo do jego tymczasowego zamknięcia.

Międzynarodowe indeksy cen ropy naftowej również wzrosły na początku tego tygodnia. Do wtorku nie podano harmonogramu wznowienia działalności rurociągu i kontynuowania pomocy Arabii Saudyjskiej w omijaniu Cieśniny Ormuz dzięki dostawom z portu Janbu nad Morzem Czerwonym.

Ceny ropy Brent osiągnęły 108 USD za baryłkę, a amerykański indeks cenowy, WTI, wzrósł do niemal 105 USD za baryłkę, w związku z obawami, że konflikt jedynie zaostrzy sytuację i osłabi obserwowaną w ciągu ostatnich kilku tygodni poprawę dostaw ropy z Cieśniny Ormuz i całego Bliskiego Wschodu.

Chińskie kontrakty terminowe na ropę naftową w coraz większym stopniu podążają za benchmarkami dla ropy o podobnej jakości, takich jak Oman i Murban.

Ropa z Omanu i Murbanu była w tym tygodniu notowana powyżej 120 USD za baryłkę, a kontrakt terminowy na listopad 2026 r. na Murban wzrósł o 0,69 proc. do 128,64 USD we wtorek.

Chińskie kontrakty terminowe na ropę naftową w juanach również rosną dzięki rosnącym zakupom ropy naftowej przez chińskie rafinerie, które w ostatnich tygodniach zaczęły je stopniowo zwiększać.

Kontrakty na ropę z Szanghaju i WTI nie są identyczne

Ropa z Szanghaju obejmuje ropę średniokwaśną dostarczaną do wyznaczonych chińskich magazynów. WTI obejmuje ropę lekką słodką dostarczaną do Cushing w Oklahomie.

W związku z tym, gdy szlaki żeglugowe, koszty ubezpieczenia, stawki frachtowe i fizyczna dostępność stają się napięte, ceny obu surowców mogą gwałtownie się rozejść.

Chińskie rafinerie płacą więcej za zabezpieczenie ładunków, podczas gdy koszty frachtu rosną, a saudyjskie szlaki dostaw pozostają zakłócone. Inne rynki fizyczne wykazują podobną presję. Niektóre ładunki z Morza Północnego notowane są po cenie powyżej 130 USD, co sugeruje, że nie jest to jedynie spekulacyjny wzrost ograniczony do Szanghaju.

Chiny wcześniej ograniczyły import ropy naftowej częściowo poprzez redukcję zapasów. Pozwoliło to rafineriom na dalsze przetwarzanie ropy bez konieczności kupowania jej w tak dużych ilościach na rynku międzynarodowym.

Jeśli Chiny po prostu spowolnią wycofywanie zapasów, import musi wzrosnąć, nawet jeśli konsumpcja krajowa utrzyma się na dotychczasowym poziomie.

Jeśli Chiny zdecydują się na odbudowę zapasów, popyt na import wzrośnie jeszcze bardziej.

Wzrost popytu na ropę naftową ze strony Chin niekoniecznie oznacza, że chińska gospodarka kwitnie. Może to oznaczać, że kupujący martwią się o przyszłą dostępność i chcą zabezpieczyć podaż.

Ma to znaczenie, ponieważ pilne zakupy mogą utrzymać wysokie ceny ropy naftowej, nawet gdy popyt końcowy słabnie.

Ropy WTI i Brent miały generalnie większy wpływ na globalne kształtowanie się cen, podczas gdy Szanghaj zyskiwał na znaczeniu z czasem, zwłaszcza w godzinach handlu azjatyckiego.

Nie ma niezawodnej reguły, zgodnie z którą cena ropy w Szanghaju rośnie najpierw, a cena ropy WTI automatycznie podąża za nią kilka dni później. Wysoka cena ropy w Szanghaju nadal może mieć jednak globalne znaczenie.

Jeśli chińscy nabywcy będą skłonni zapłacić wystarczająco dużo, aby przyciągnąć więcej ładunków, sprzedawcy kierują dostawy do Azji. Inne regiony muszą wtedy mocniej konkurować o to, co pozostało. W ten sposób presja może się rozprzestrzeniać.

Jednak luka może się również zmniejszyć, jeśli poprawi się sytuacja w transporcie, zapasy zostaną uwolnione lub popyt w Chinach osłabnie.