Zarząd Bogdanki przekonuje, że w I półroczu spółka utrzymała pozycję rynkową mimo niekorzystnych cen. Udział spółki w rynku węgla energetycznego wyniósł około 25 proc., a udział w dostawach do energetyki zawodowej wyniósł około 31 proc. Wydobycie zaś sięgnęło 4,4 miliona ton węgla handlowego, czyli wzrosło o ponad 13 proc. – W tym roku chcemy wyprodukować 8 milionów ton węgla handlowego. Zakładamy sprzedaż poza grupę Enea w wysokości około 2 milionów ton węgla, a nasze inwestycje mają wynieść 819,3 mln zł – powiedział prezes Bogdanki Zbigniew Stopa podczas wideokonferencji. W pierwszej połowie 2026 r. sprzedano 4,03 miliona ton, o 1,3 proc. więcej rok do roku.
Słabsze wyniki finansowe
Wynik EBITDA Grupy zmniejszył się o 72,3proc., do 113,04 mln zł, a operacyjny EBIT obniżył się o 97,7 proc., do 7,19 mln zł. Zysk netto wyniósł 5,09 mln zł. To spadek o 98,1 proc. rok do roku. Spółka tłumaczy, że na dynamikę wyników istotnie wpłynęła wysoka baza porównawcza w I półroczu 2025 r. LW Bogdanka rozpoznała wówczas jednorazowe odszkodowanie w wysokości 144,85 mln zł, które podwyższyło wynik tego okresu. Jednocześnie w II kwartale 2026 r. LW Bogdanka wypracowała 87,85 mln zł EBITDA, co oznacza wzrost o 544,6 proc. rok do roku.
Spółka tłumaczy, że zakładana niższa produkcja w drugim półroczu wynika z liczby frontów ścianowych. – Intensyfikowaliśmy pracę w pierwszej części tego roku. W drugiej części będziemy przechodzić cykl zbrojeń i przezbrojeń. Niestety to nie pozwoli zwiększyć wydobycia w tym roku. Niemniej jednak na przełomie roku zamierzamy być przygotowani na czterech frontach ścianowych, co pozwoli wejść w nowy rok z maksymalnym wolumenem produkcyjnym – powiedział wiceprezes Bartosz Rożnawski.
Zwiększyć dostawy do innych klientów
Dostawy do kluczowego odbiorcy, do Grupy Enea zmniejszały się zgodnie z wcześniejszym planem i ustaleniami obu stron. – Sprzedaż poza grupę Enea wzrosła o ok. 49 proc. i wyniosła 886 tys.. Mimo to Enea pozostała głównym odbiorcą i odpowiadała za 78 proc. wolumenu w pierwszym półroczu. Strategicznym celem jest sprzedaż poza grupę Enea na poziomie do 2 milionów ton w 2026 r. – wskazał wiceprezes Bogdanki, Sławomir Krenczyk. Wśród innych krajowych odbiorców wymieniono m.in. Orlen Termikę, Energę w Ostrołęce oraz odbiorców z grupy PGE.
Eksport utrzymał się mniej więcej na poziomie zeszłorocznym. – Głównym kierunkiem eksportowym pozostaje Ukraina, ale możliwości odbioru zależą od sytuacji wojennej. Spółka utrzymuje kierunek słowacki i rozpoczęła eksport do Czech – wskazał wiceprezes. Analizowane są także inne kierunki, głównie w południowej Europie. Dywersyfikacja sprzedaży częściowo skompensowała więc niższe dostawy do Enei, ale eksport pozostaje zależny od warunków zewnętrznych. – Chcemy się zmierzyć z celem strategicznym dla sprzedaży poza grupę Enea na poziomie do 2 milionów ton w obecnym roku. Chcemy to zrealizować – dodał wiceprezes.
Bogdanka bez dotacji
Zarząd przyznał, że niskie ceny ograniczają możliwości finansowania spółki. – Działamy na rynku cen dotowanych, one są inne niż ceny światowe. Widzimy wyraźną rozbieżność cenową. Notowania CIF ARA wzrosły około 10 proc. rok do roku, natomiast krajowe ceny miału dla energetyki spadły około 14 proc. Odbicie cen międzynarodowych nie przełożyło się więc jeszcze na poprawę cen krajowych – powiedział prezes Bogdanki.
Po stronie popytu pojawiły się jednak pozytywy. Produkcja energii z węgla kamiennego wzrosła o 10 proc., sprzedaż węgla wzrosła szybciej niż wydobycie. – Zapasy w branży spadły z 4,8 mln do 1,7 mln ton, co tworzy przesłanki do poprawy cen krajowych w kolejnych okresach. Zawsze było tak, że jak było za mało węgla na rynku, skutkowało to podwyższeniem cen – powiedział prezes Stopa.
Wiceprezes Artur Wasilewski, pytany, czy Bogdanka zamierza wnioskować do ministra energii o dotacje do redukcji wydobycia węgla w 2027 r., powiedział: "Na chwilę obecną nie mamy takich planów, ale cały czas prowadzimy rozmowy i jesteśmy w stałym dialogu zarówno z naszym większościowym akcjonariuszem, jak i z Ministerstwem Aktywów Państwowych".