„Szacowana wysokość podatku od nadzwyczajnych zysków (60 proc. podstawy opodatkowania) za okres od marca do grudnia 2026 r. wyniosłaby 4 mld zł, z tego szacowane wpłaty w 2026 r. wyniosą 3,8 mld zł, a w 2027 r. 0,2 mld zł (zaliczka za grudzień 2026 r.)” – napisano w OSR.
Uznając, że Orlen jest liderem rynku paliwowego i petrochemicznego w Polsce, przyjęto, że udział pozostałych podmiotów w podstawie opodatkowania podatku od nadzwyczajnych zysków stanowić będzie 40 proc.
Jak podano w OSR, podatnikami od nadzwyczajnych zysków będą przedsiębiorcy prowadzący w okresie od 1 marca 2026 do 31 grudnia 2026 r. na terytorium Polski samodzielnie działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych (w rozumieniu ustawy), a także przedsiębiorcy dokonujący zbycia na podstawie koncesji na obrót paliwami ciekłymi z zagranicą paliw pochodzących z importu lub wewnątrzwspólnotowego nabycia.
Czytaj więcej
Mimo zapowiedzi wprowadzenia okresowo wyższej stawki CIT od spółek energetycznych i paliwowych, niezależnie od tego rząd nadal pracuje niezależnie...
Proponuje się, aby stawka podatku wynosiła 60 proc. podstawy opodatkowania. Podstawę podatku stanowić będzie nadwyżka osiągniętych przez podatnika przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej (przychody hipotetyczne).
Marża referencyjna stanowi historyczną marżę danego podatnika z roku 2025, rozumianą jako procentowy udział zysku ze sprzedaży paliw ciekłych w przychodach z ich sprzedaży w tym roku (średnia marża sprzedaży), powiększoną o 20 proc., przy czym nie może być niższa niż 2 proc.
Przedstawiciele rządu informowali w ostatnich tygodniach, że nowa wersja projektu podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów energetycznych z wyłączeniem retroaktywnego działania daniny ma być gotowa jesienią.
Wcześniejszą wersję rządowego projektu windfall tax prezydent Karol Nawrocki skierował w lipcu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. W tej wersji wpływy z podatku szacowano na ok. 4 mld zł. Stawka daniny w projekcie wynosiła 60 proc., a jego podstawą również miała być nadwyżka ponad marżę referencyjną, powiększoną o dodatkowe 20 proc.