Grupa Kęty ma warunkową umowę nabycia 100 proc. udziałów w Fengari Holdings, właścicielu spółek z Grupy METRA, globalnego, zintegrowanego pionowo producenta profili aluminiowych i dostawcy zaawansowanych usług przetwórstwa aluminium. – Takiego podmiotu, który tak dobrze wpisywałby się w naszą strategię i model biznesowy przez ostatnich kilka lat nie widzieliśmy na rynku. Grupa Metra dysponuje 145 tys. ton mocy produkcyjnych, z czego około 50 tys. jest ulokowanych we Włoszech, a prawie 100 tys. w Ameryce Północnej, głównie w Stanach Zjednoczonych, ale też i w Kanadzie. Podział przychodów jest taki, że prawie połowa przychodów pochodzi z rynku północnoamerykańskiego, a trochę ponad połowa z Europy. Można więc powiedzieć, że w ramach grupy kupujemy dwa biznesy: europejski oraz biznes północnoamerykański – podkreśla Roman Przybylski, prezes Grupy Kęty. - Skala połączonego biznesu obu grup powinna pozwolić Grupie Kęty znaleźć się w gronie TOP3 producentów w Europie – dodaje.
Kredyt na 2 mld zł
Sprzedającym jest fundusz private equity KPS Capital Partners. Cena nabycia została ustalona na bazie wyceny wartości przedsiębiorstwa wynoszącej 645 mln euro, po uwzględnieniu długu bankowego oraz innych pozycji o charakterze dłużnym według stanu na 31 marca 2026 r. W zależności od daty finalizacji transakcji cena nabycia udziałów może wynieść do 450 mln euro. Finalizacja transakcji planowana jest na I kwartał 2027 r. – Zamknięcia transakcji spodziewamy się najwcześniej na początku stycznia, o ile nie przedłużą się procedury regulacyjne. Nie zakładamy, że zajmie to więcej czasu niż do końca I kwartału – wyjaśnia Rafał Warpechowski, członek zarządu i dyrektor finansowy Grupy Kęty.
Grupa planuje sfinansować przejęcie środkami własnymi oraz kredytem terminowym zaciągniętym w Banku Pekao o wartości do 2 mld zł. – Ze względu na skalę transakcji zdecydowaliśmy się na dwuletni kredyt pomostowy o wartości 2 mld zł, którego zabezpieczeniem jest majątek rzeczowy grupy. Chcieliśmy mieć gwarancję posiadania środków na realizację umowy. Po zamknięciu transakcji kredyt będzie zabezpieczony akcjami przejmowanego podmiotu, o ile akcjonariusze wyrażą na to zgodę podczas walnego zgromadzenia. Równocześnie podjęliśmy decyzję, żeby w ciągu pół roku, najpóźniej do końca I kwartału, przygotować się do emisji obligacji, które miałyby być jednym z elementów refinansowania tego kredytu. Dzięki temu, przy tak znaczącym zwiększeniu poziomu zadłużenia grupy, zdywersyfikujemy źródła finansowania naszej działalności – wyjaśnia Warpechowski.
Zarząd zapewnia, że mimo skali transakcji sytuacja zadłużeniowa grupy pozostanie bezpieczna. – Sprawdziliśmy nasze wskaźniki finansowe i widzimy, że transakcja nie stwarza nadmiernego ryzyka. Po finalizacji umowy pozostaniemy w reżimie wszystkich kowenantów, które mamy w umowach z bankami – wskazuje. Jednocześnie zapewnia, że transakcja nie będzie miała wpływu na politykę dywidendową. – Według aktualnych szacunków nie powinna wpłynąć na politykę dywidendową. Grupa Kęty zostanie wzmocniona, przejściowo z wyższym poziomem zadłużenia, ale nie przekraczającym bezpiecznych wskaźników – podkreśla Warpechowski.