Wczorajsza sesja na GPW zakończyła się zwyżką indeksu WIG20 o 0,6 proc. Hossa trwa więc w najlepsze, chociaż też trzeba zwrócić uwagę, że wczoraj w ciągu dnia skala zwyżek była jednak wyższa. Wywindowała ona wskaźnik blue chips na szczyt wynoszący obecnie 4084 pkt. W środę byki nie garną się do tego, by przeprowadzić kolejny atak. Przynajmniej tak było rano. Nasz flagowy wskaźnik nieznacznie tracił na wartości. Można jednak powiedzieć, że nawet jeśli faktycznie mielibyśmy dzisiaj do czynienia z odpoczynkiem we wspinaczce, to ona po prostu nam się należy. Nieco więcej działo się w przypadku indeksu średnich i małych spółek, chociaż i tutaj trudno mówić o jakichś przełomowych ruchach. mWIG40 tracił po godzinie handlu około 0,6 proc. sWIG80 zyskiwał 0,2 proc. Spokój na GPW dobrze wpisuje się w dzisiejsze wydarzenia na innych rynkach, gdzie też mamy do czynienia z niewielkimi ruchami. Niemiecki DAX rano nieznacznie zyskiwał, a francuski CAC40 tracił na wartości. Znów ciekawie było w Azji. Tam na pierwszym planie znów był Kospi, który urósł 3,9 proc. Nieźle zaprezentował się także Nikkei225, który zyskał około 0,8 proc.

Czytaj więcej

Mateusz Chrzanowski, Noble Securities: Sezon wyników daje wiele możliwości

Oczy inwestorów zwrócone na amerykańską inflację

Ograniczona przecena dotknęła wczoraj Wall Street.  – Indeks S&P 500 na zamknięciu sesji stracił 0,32 proc., z kolei Nasdaq 0,6 proc. Inwestorzy wyczekują ważnego raportu o lipcowej inflacji CPI, który poznamy dziś w godzinach popołudniowych. Co ciekawe, pomimo lipcowego odbicia cen ropy naftowej i paliw inflacja za oceanem miała nieznacznie obniżyć się do 3,4 proc. r/r z 3,5 proc. r/r w czerwcu. Każdy odczyt poniżej tego poziomu będzie traktowany w kategoriach sporej niespodzianki, która mogłaby wywrzeć dalszą presję na dolara i pomóc giełdowym indeksom – wskazuje Patryk Pyka z DI Xelion.

Czytaj więcej

Dane o inflacji sądne dla dolara

Oczywiście cały czas pozostaje jeszcze temat Cieśniny Ormuz, ale wydaje się, że jeśli ma on jeszcze jakieś znaczenie i wpływ na rynek, to przede wszystkim przez pryzmat surowców. Dzisiaj, tak jak zostało to już wspomniane, oczy są zwrócone przede wszystkim na amerykańską inflację.