Gospodarka znajduje się w zagadkowej sytuacji. Wzrost jest silny: Produkt krajowy brutto – krajowa produkcja towarów i usług – rósł od lipca do września w najszybszym tempie od dwóch lat. Jednak rynek pracy jest słaby: pracodawcy dodawali zaledwie 28 000 miejsc pracy miesięcznie od marca. Dla porównania, w okresie boomu na rynku pracy w latach 2021-2023, który nastąpił po lockdownie związanym z COVID-19, tworzyli 400 000 miejsc pracy miesięcznie.
Gdy Departament Pracy opublikuje w przyszłą środę dane dotyczące zatrudnienia i bezrobocia za styczeń, można się spodziewać, że pokażą one, iż firmy, agencje rządowe i organizacje non-profit utworzyły w zeszłym miesiącu około 70 000 miejsc pracy – jest to niewiele, ale więcej niż 50 000 w grudniu.
Niewiele miejsc pracy w USA od prywatnych firm
Firma zajmująca się obsługą płac ADP poinformowała, że prywatni pracodawcy utworzyli w zeszłym miesiącu zaledwie 22 000 miejsc pracy, znacznie mniej niż przewidywali prognozy. Firma outplacementowa Challenger, Gray & Christmas poinformowała w czwartek, że firmy zlikwidowały w zeszłym miesiącu ponad 108 000 miejsc pracy, najwięcej od października i najwięcej w styczniu pod względem redukcji etatów od 2009 roku
– Recesja na rynku pracy nie skończy się w najbliższym czasie – napisała w komentarzu Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union. – Liczba wolnych miejsc pracy w grudniu spadła do najniższego poziomu od września 2020 roku. To kolejny dowód na to, jak mało jest miejsc pracy – lub jak mało jest zainteresowania nimi – w tej gospodarce.
Ekonomiści próbują ustalić, czy tempo wzrostu przyspieszy, aby dotrzymać kroku silnemu wzrostowi, czy też spowolni, odzwierciedlając słabą sytuację na rynku pracy, a może postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji i automatyzacji sprawi, że gospodarka będzie mogła dynamicznie się rozwijać bez tworzenia wielu miejsc pracy.
Duże zwolnienia pracowników w USA w styczniu
W obliczu zbliżającej się niepewności gospodarczej, amerykańskie firmy zwolniły w styczniu 108 435 pracowników, co stanowi wzrost o 205 proc. w porównaniu z grudniem. To najwyższa liczba zwolnień ogłoszona w styczniu od czasu Wielkiej Recesji w 2009 roku, zgodnie z raportem dotyczącym trendów na rynku pracy.