https://pbs.twimg.com/media/HAZ3mLGWcAAIIPu?format=png&name=900x900
Jak poinformowało Biuro Statystyki Pracy Departamentu Pracy w swoim raporcie z badania ofert pracy i rotacji pracowników (JOLTS), zwolnienia nieznacznie wzrosły. Liczba osób rezygnujących z pracy – co świadczy o zaufaniu do swoich perspektyw – pozostała zasadniczo niezmieniona i wyniosła 3,2 miliona.
Dane za listopad zostały zrewidowane w dół i wskazują na 6,928 mln wolnych miejsc pracy zamiast wcześniej publikowanych 7,146 mln.
Ekonomiści ankietowani przez Reuters prognozowali 7,20 mln nieobsadzonych miejsc pracy. W grudniu zatrudnienie wzrosło o 172 000, do wciąż niskiego poziomu 5,293 mln.
Gospodarka znajduje się w zagadkowej sytuacji. Wzrost jest silny: Produkt krajowy brutto – krajowa produkcja towarów i usług – rósł od lipca do września w najszybszym tempie od dwóch lat. Jednak rynek pracy jest słaby: pracodawcy dodawali zaledwie 28 000 miejsc pracy miesięcznie od marca. Dla porównania, w okresie boomu na rynku pracy w latach 2021-2023, który nastąpił po lockdownie związanym z COVID-19, tworzyli 400 000 miejsc pracy miesięcznie.
Gdy Departament Pracy opublikuje w przyszłą środę dane dotyczące zatrudnienia i bezrobocia za styczeń, można się spodziewać, że pokażą one, iż firmy, agencje rządowe i organizacje non-profit utworzyły w zeszłym miesiącu około 70 000 miejsc pracy – jest to niewiele, ale więcej niż 50 000 w grudniu.
Niewiele miejsc pracy w USA od prywatnych firm
Firma zajmująca się obsługą płac ADP poinformowała, że prywatni pracodawcy utworzyli w zeszłym miesiącu zaledwie 22 000 miejsc pracy, znacznie mniej niż przewidywali prognozy. Firma outplacementowa Challenger, Gray & Christmas poinformowała w czwartek, że firmy zlikwidowały w zeszłym miesiącu ponad 108 000 miejsc pracy, najwięcej od października i najwięcej w styczniu pod względem redukcji etatów od 2009 roku
– Recesja na rynku pracy nie skończy się w najbliższym czasie – napisała w komentarzu Heather Long, główna ekonomistka Navy Federal Credit Union. – Liczba wolnych miejsc pracy w grudniu spadła do najniższego poziomu od września 2020 roku. To kolejny dowód na to, jak mało jest miejsc pracy – lub jak mało jest zainteresowania nimi – w tej gospodarce.
Ekonomiści próbują ustalić, czy tempo wzrostu przyspieszy, aby dotrzymać kroku silnemu wzrostowi, czy też spowolni, odzwierciedlając słabą sytuację na rynku pracy, a może postęp w dziedzinie sztucznej inteligencji i automatyzacji sprawi, że gospodarka będzie mogła dynamicznie się rozwijać bez tworzenia wielu miejsc pracy.
Duże zwolnienia pracowników w USA w styczniu
W obliczu zbliżającej się niepewności gospodarczej, amerykańskie firmy zwolniły w styczniu 108 435 pracowników, co stanowi wzrost o 205 proc. w porównaniu z grudniem. To najwyższa liczba zwolnień ogłoszona w styczniu od czasu Wielkiej Recesji w 2009 roku, zgodnie z raportem dotyczącym trendów na rynku pracy.
Według globalnej firmy outplacementowej Challenger, Gray & Christmas, liczba zwolnień w styczniu 2026 roku była o 118 proc. wyższa niż 49 795 zwolnień ogłoszonych w styczniu 2025 roku.
Liczba ogłoszonych zwolnień wzrosła do ponad 670 000 w kwietniu 2020 roku, na początku obostrzeń związanych z COVID-19. Jednak były one związane z pandemią, a nie z regularnymi cyklami koniunkturalnymi.
– Generalnie obserwujemy dużą liczbę zwolnień w pierwszym kwartale, ale w styczniu jest to wysoka liczba – napisał CEO Andy Challenger w komunikacie towarzyszącym raportowi swojej firmy.
W transporcie odnotowano 31 243 zwolnienia, najwięcej ze wszystkich branż. Redukcje te są związane z firmą United Parcel Service, która w styczniu ogłosiła, że planuje zlikwidować do 30 000 miejsc pracy i zamknąć 24 obiekty do 2026 roku w związku z ograniczeniem dostaw dla Amazon.
Branża technologiczna zajęła drugie miejsce pod względem liczby styczniowych zwolnień z planowanymi 22 291 zwolnieniami, głównie w Amazon, który zapowiedział zwolnienie 16 000 pracowników korporacyjnych.
Sektor opieki zdrowotnej, firmy i szpitale, uplasował się na trzecim miejscu z 17 107 zwolnieniami.
Plany zatrudnienia pozostały mało obiecujące, z planami obsadzenia 5306 stanowisk, co stanowi najniższą liczbę w styczniu od czasu, gdy Challenger rozpoczął śledzenie serii w 2009 roku, podał Reuters.
Około 2500 planowanych zatrudnień dotyczyło sektora ubezpieczeniowego. Branża energetyczna planuje 430 zatrudnień, a firmy z sektora dóbr konsumpcyjnych spodziewają się 415.