Tym razem prawdopodobieństwo osiągnięcia porozumienia między zarządem Asseco Poland i inwestorami instytucjonalnymi wydaje się większe. Po tym, jak w środę wieczorem rzeszowska grupa informatyczna zwołała trzecie walne zgromadzenie w sprawie programu menedżerskiego opartego na akcjach (odbyć ma się ono 12 sierpnia) na czwartkowej sesji notowania akcji zaczęły rosnąć. Po południu w czwartek walory drożały o ponad 3 proc. do 187,5 zł.

Zarząd Asseco obiecuje wyższą dywidendę 

Piotr Raciborski, analityk Wood&Company wskazuje, że wzrost ten może wynikać z faktu, że jeden z ważnych warunków brzegowych programu menedżerskiego jest teraz korzystniejszy dla akcjonariuszy. Chodzi o poziom dywidendy, którą Asseco miałoby wypłacić w zamian za zgodę na przekazanie akcji pracownikom.

- Główną zmianą, która według mnie mogła spodobać się akcjonariuszom, jest wyższa proponowana wysokość dywidendy, jako warunek realizacji programu. Poprzednio, zgodnie z założeniami przedstawionymi w projektach uchwał, implikowana dywidenda w latach 2027-2030 miała wynieść 1,7 mld zł. Teraz to 2,8 mld zł – wyjaśnia Piotr Raciborski.

Według niego nie jest jednak nadal przesądzone, że mniejszościowi akcjonariusze zaakceptują propozycję zarządu. – Wciąż nie ma ustanowionych jasnych celów w postaci zysku operacyjnego czy zysku netto, ani powiązania programu z kreacją przyszłej wartości dla akcjonariuszy, czyli zachowaniem kursu akcji – wskazuje Piotr Raciborski.

Czytaj więcej

Wyniki Asseco Poland za I kwartał. Lepiej niż przed rokiem

Projekty uchwał na sierpniowe NWZ przewidują wprowadzenie dwóch uzupełniających się wzajemnie programów menedżerskich: na lata 2026-2029 oraz na rok 2027. Podobnie jak już po pierwszych negocjacjach z rynkiem, także i teraz Adam Góral, prezes i jeden z głównych akcjonariuszy spółki nie będzie brał udziału w żadnym z nich. Podobnie – członkowie rady nadzorczej spółki-matki.

Część akcji do umorzenia

Programy mają być skierowane do nie mniej niż 95 osób i nie więcej niż 149 odpowiedzialnych za zarządzanie i rozwój grupy. Osobom tym spółka miałaby przekazać akcje własne, które już posiada, a nie nabywane w ramach kolejnych skupów.

W sumie menedżment grupy miałby otrzymać około 1,4 mln akcji (1,7 proc. kapitału) z puli walorów własnych skupionych przez spółkę w 2023 r. Asseco chce też teraz umorzyć pozostałe akcje własne, których nie rozdysponuje menedżerom. Obecnie posiada nadal 2,49 mln walorów stanowiących 3 proc. kapitału. Umorzyć chce 1,09 mln akcji (1,3 proc.).

Wcześniej projekty uchwał dot. programu menedżerskiego znalazły się w porządku obrad w lutym (walne nie odbyło się) i marcu br. Proponowano nieco inne warunki realizacji programu i zabrakło głosów poparcia. Fundusze inwestycyjne były przeciwne przeznaczeniu akcji własnych Asseco na wynagrodzenie menedżmentu i oczekiwały umorzenia papierów. Pierwotnie program miał objąć także prezesa – Adama Górala, który w trakcie rozmów z rynkiem z tych walorów zrezygnował.

Czytaj więcej

Asseco dobrze zaczęło rok. Zysk zaskakuje

Dwa programy, dwa rodzaje blokad

Jak podano w projektach uchwał, program motywacyjny na lata 2026-2029 ma charakter długoterminowy i służy stopniowemu zwiększaniu udziału kluczowych menedżerów w akcjonariacie spółki. W jego ramach rozdysponowana ma zostać pula 1,245 mln akcji, z których maksymalnie 47 proc. może trafić do członków zarządu Asseco Poland.

„Podstawowym kryterium ekonomicznym Programu jest poziom skumulowanych wypłat na rzecz akcjonariuszy, odzwierciedlający zdolność spółki do trwałego dzielenia się wypracowaną wartością” – podano. „Program został skonstruowany przy założeniu, że decyzje dotyczące polityki dywidendowej będą podejmowane zgodnie z długoterminowym interesem spółki i wszystkich akcjonariuszy, a nie w celu realizacji kryteriów programu” – zastrzeżono przy tym.

„Jednocześnie Program przewiduje minimalny poziom EBIT jako jedno z kryteriów Programu, dzięki czemu przyznanie akcji pozostaje uzależnione nie tylko od efektu osiąganego przez akcjonariuszy, lecz również od utrzymania odpowiedniej jakości wyników operacyjnych” – poinformowano.

Według zarządu, program motywacyjny na rok 2027 pełni inną funkcję. W jego ramach menedżerowie mają otrzymać niecałe 155 tys. akcji, które spółka skupiła na podstawie uchwały akcjonariuszy z 2023 r.

Program „Łączy liczbę przyznawanych akcji z realizacją mierzalnych celów biznesowych osiąganych przez jednostki biznesowe lub organizacyjne, za które odpowiada dany uczestnik Programu” – poinformowano. Wskaźniki te to zwrot na zainwestowanym kapitale oraz organiczny wzrost przychodów lub wzrost przychodów netto.

Zarząd poinformował też, że jego intencją jest, aby analogiczne mechanizmy były wykorzystywane też w kolejnych latach.

„Istotnym elementem obu programów są okresy ograniczonej zbywalności akcji. Rozwiązanie to powoduje, że uczestnicy pozostają związani z przyszłą wartością spółki również po ich nabyciu, wzmacniając właścicielskie podejście do podejmowanych decyzji” – napisał.

Akcje otrzymane w programie wieloletnim wynagrodzeni mogliby sprzedawać po jednej trzeciej puli po upływie 36, 48 i 60 miesięcy. Akcje uzyskane w ramach programu dot. 2027 r. miałyby być objęte blokadą roczną – i nie wszystkie, a tylko do 50 proc.