Podczas czwartkowej sesji akcje Żabka Group mocno rosły w reakcji na nieoficjalne doniesienia o możliwej inwestycji w spółkę z GPW japońskiego koncernu detalicznego, Seven & i. Jak informuje Bloomberg, właściciel znanej na świecie sieci 7-Eleven, firma Seven & i, prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie zakupu akcji właściciela sieci Żabka. Informacje te zostały podane przez japońską agencję Nikkei. Japoński gigant chce w ten sposób mocno przyspieszyć swoją ekspansję na rynku europejskim.

Foto: Parkiet

Seven & i ma rozważać zakup dwucyfrowego pakietu udziałów w Żabce. Szacuje się, że wartość tej inwestycji może wynieść kilkaset miliardów jenów. Polska mogłaby stać się czwartym rynkiem europejskim dla japońskiego koncernu, po Szwecji, Danii i Norwegii. Europa ma być dla firmy nowym filarem wzrostu, obok Azji i USA. Japoński koncern planuje zwiększyć swoją globalną obecność z obecnych 19 do 30 rynków do końca dekady.

Czytaj więcej

Żabka przegoniła Dino i wyceną zbliża się do LPP

– Informacja ma znaczenie wykraczające daleko poza samą Żabkę. To kolejny dowód na to, że globalni liderzy coraz częściej postrzegają Polskę i cały region Europy Środkowo-Wschodniej jako jeden z najatrakcyjniejszych kierunków wzrostu – komentuje Andrzej Bieniek z Esaliens TFI. – Jeszcze kilka lat temu inwestycje zagranicznych gigantów w regionie były traktowane jako pojedyncze wydarzenia, dziś zaczynają stawać się nowym standardem. Zagraniczny kapitał dostrzega silne fundamenty makroekonomiczne, rosnącą siłę nabywczą konsumentów, relatywnie wysoką dynamikę wzrostu gospodarczego oraz wciąż niższy poziom nasycenia wielu segmentów rynku niż w Europie Zachodniej. Od około czterech lat obserwujemy systematyczny wzrost zainteresowania Polską i regionem CEE ze strony międzynarodowych inwestorów, zarówno finansowych, jak i strategicznych, natomiast obecnie proces ten wyraźnie przyspiesza i obejmuje coraz większe transakcje – dodaje ekspert Esaliens TFI. Jak mówi, jeżeli Seven & i rzeczywiście zdecyduje się na istotną inwestycję w Żabkę, będzie to kolejne potwierdzenie, że światowi liderzy chcą budować ekspozycję na region, który postrzegają jako jedno z kluczowych miejsc do długoterminowego wzrostu. – W mojej ocenie nie jest to wyjątek, lecz początek trendu, którego skala w najbliższych latach będzie rosła, a Polska ma szansę być jednym z największych beneficjentów napływu zagranicznego kapitału – ocenia.

Akcje Żabka Group od początku roku zyskały już 37 proc. z czwartkową zwyżką. Ale nawet bez czwartkowego skoku notowań w ostatnim czasie radzą sobie zdecydowanie lepiej od konkurentów. Sporym rozczarowaniem pozostaje Dino Polska, które do niedawna było ponad 30 proc.. pod kreską od początku roku. Zainteresowanie firmami handlowymi wygląda jednak na szersze, bo także i Dino w czwartek było silniejsze, rosnąc po południu o 4,3 proc.., co plasowało tę sieć detaliczną na drugiej pozycji w WIG20. Ostatnie dni to także poprawa obrazu LPP, które przed miesiącem mocno ucierpiało po prezentacji wyników. Kurs zdołał już odpracować około 50 proc. czerwcowej fali spadkowej.

Czytaj więcej

Tylko nieliczni giełdowi debiutanci dali dobrze zarobić