Firma technologiczna specjalizująca się m.in. w produkcji drukarek 3D, choć nie boryka się z bezpośrednimi problemami wojny w Ukrainie, to dostrzega pogłębienie się trudności związanych z transportem.
– Do makroekonomicznych skutków pośrednich związanych z dramatyczną sytuacją za naszą wschodnią granicą, które mają przełożenie na funkcjonowanie naszej firmy, możemy z pewnością zaliczyć dalsze, pogłębiające się problemy z logistyką. Koszty transportu rosną zarówno przez utrudnienia geograficzne, jak i choćby coraz wyższe koszty paliwa – wyjaśnił „Parkietowi" prezes Zortraksa Mariusz Babula.