Produkująca i wdrażająca specjalistyczne oprogramowanie wspierające zarządzanie logistyką firma chce wykorzystać spowolnienie gospodarcze do powiększenia grupy kapitałowej. – Wyceny spółek z branży IT znacząco spadły. Mamy sporo gotówki, co pozwala nam myśleć o dużych akwizycjach – oświadczył Tomasz Hatala, prezes Quantum Software.
[srodtytul]Gotówka na kontach [/srodtytul]
Na koniec 2008 r. giełdowa firma miała na kontach 8,5 mln zł środków pieniężnych. Tymczasem wartość rynkowa spółki nie przekracza 11 mln zł. – Proste porównanie tych wartości pokazuje, że możemy pokusić się o przejęcia podmiotów porównywalnych z naszą wielkością – stwierdził prezes.
Quantum już od kilku kwartałów intensywnie rozgląda się za spółkami, które mógłby nabyć. Hatala przyznał, że ma już wyselekcjonowaną listę podmiotów, które go interesują. – Nie spieszymy się z transakcjami. Wolne tempo rozmów daje nadzieję na uzyskanie lepszych warunków. Czasy są niepewne, a wyceny spółek systematycznie spadają – tłumaczył.
Zdradził, że o ile wcześniej Quantum szukało firm, które uzupełniłyby jego ofertę produktową, teraz bierze także pod uwagę zakup spółek o zupełnie innym profilu. – Nie wykluczam, że zaistniejemy na rynkach, z którymi do tej pory nie byliśmy kojarzeni – mówił.
[srodtytul]Więcej zamówień [/srodtytul]
Spółka, mimo spowolnienia gospodarczego, nie narzeka na brak zleceń. – Nasz portfel zamówień jest lepszy niż rok wcześniej – oświadczył Hatala. Jego zdaniem, jeśli warunki rynkowe będą się dalej pogarszać, tegoroczne wyniki spółki będą porównywalne z danymi za 2008 r. (w ubiegłym roku grupa Quantum miała 18,26 mln zł przychodów i zarobiła 1,17 mln zł netto).
– To pesymistyczny scenariusz i w naszej ocenie mało realny. Liczymy, że podobnie jak w 2008 r. zwiększymy o 20–30 proc. sprzedaż licencji na własne produkty. Dlatego zakładamy, że uda nam się utrzymać tempo wzrostu przychodów z zeszłego roku (wyniosło blisko 8 proc. – red.) i poprawić rentowność netto (6,6 proc. – red.) – podsumował prezes.