W ten sposób rozpatrzone zostało zażalenie syndyka spółki z grupy – Ad.Net – której IGroup winny jest 4,2 mln zł.
Środowa decyzja sądu zapadła na posiedzeniu niejawnym na krótko przed końcem urzędowania. Formalnie sąd ma siedem dni, by poinformować pocztą zainteresowanych i dostarczyć im uzasadnienie decyzji. Jak nam wczoraj powiedziano, pełnomocnicy IGroup uzyskali treść decyzji u „życzliwej osoby" i spółka wczoraj podała jej treść inwestorom.
4,2 mln zł na tyle opiewa wierzytelność spółki Ad.Net wobec giełdowej firmy. Syndyk Ad.Netu walczy, aby jej nie zredukowano
W chwilę potem kurs akcji IGroup zanurkował, mocno bijąc po kieszeni inwestorów, którzy spodziewali się decyzji pozytywnej. Podczas gdy przed południem kurs rósł nawet o 11?proc., na zamknięciu wczorajszej sesji handel się nie odbywał, ale ostatnia transakcja została zawarta po 50 gr, o 20,5 proc. taniej niż w środę.
Niemile zaskoczony decyzją sądu był Jan Wojciechowski, prezes i akcjonariusz IGroup. – Nie wiem, jak rozumieć tę decyzję. Być może chodzi o naprawienie błędu formalnego i dlatego sąd jeszcze raz ma wydać postanowienie w sprawie zatwierdzenia układu – mówił.
Z jego relacji wynikało wcześniej, że syndyk Ad.Netu utrzymuje, że spółka ta powinna zostać poinformowana o zgromadzeniu wierzycieli.
Kłopot z syndykiem Ad.Netu nie jest jedynym, jaki miał w ostatnich miesiącach IGroup. Uchylenia postanowienia o układzie domagała się także spółka Om, która odkupiła wierzytelność od domu maklerskiego. Jednak jej zażalenie sąd oddalił.
Na uprawomocnienie się układu z wierzycielami IGroup czeka m.in. DM IDMSA. W październiku, w towarzystwie spółek portfelowych (Technoboard i eFund) podpisał z IGroup, zarządcą i prezesem spółki, porozumienie inwestycyjne, zgodnie z którym ma przejąć kontrolę nad IGroup.
Porozumienie już raz aneksowano: czas na uprawomocnienie się układu wydłużono do 31 marca.