11,1 mln biletów, o 19 tys. więcej niż rok wcześniej, sprzedały polskie kina w I kwartale – wynika z danych Boxoffice.pl. Wzrosły też przychody z tego tytułu:?o 4 proc., do 205 mln zł.
To zaskoczenie, biorąc pod uwagę spore spadki, jakie wykazały w tym okresie dwie kinowe grupy: Cinema City International i Helios. Frekwencja skurczyła się o odpowiednio 14,4 proc., do 3,83 mln, i o 13 proc., do 2,1 mln, czyli łącznie o prawie milion biletów.
Cinema City ratowało przychody z polskiego rynku, podnosząc ceny: średnia cena wejściówki wzrosła o 5,8 proc., do 19,35 zł. Ostatecznie polskie kina przyniosły zagranicznej spółce 122 mln zł, o 2,4 proc. mniej niż rok temu. W podobnym tempie – o 2,7 proc., do 53,8 mln zł – spadły przychody Heliosa.
Wyniki Cinema City i Heliosa odzwierciedlają zawartość kinowego repertuaru, w którym największym hitem okazało się „W ciemności" Agnieszki Holland, przyciągając ponad 1,1 mln widzów. Dobrze sprzedawały się też bilety na „Kota w Butach" czy „Sherlocka Holmesa".
Ostatecznie na rynku było dwoje wygranych: Multikino (dla którego oznacza to odwrócenie trendu spadkowego) oraz mniejsze, jedno-, dwusalowe kina, które wyświetlały „W ciemności".
Multikino, odkąd przestało myśleć o giełdowym debiucie, nie ujawnia swoich danych. Jednak Mariusz Spisz, prezes spółki zależnej operatora – Multikino Media – przyznaje, że frekwencja grupie w I kwartale wzrosła. Wraz z nią także przychody kierowanej przez niego spółki odpowiadającej za sprzedaż reklamy kinowej. – To między innymi efekt wyższej niż rok temu frekwencji w kinach Multikina, do czego przyczyniła się m.in. współpraca z Orange przy projekcie „Środy z Orange" – mówi Spisz, nie podając szczegółów.
Według Kantar Media udział Multikino Media w rynku reklamy kinowej wzrósł w I kw. z 29,7 mln zł do 72,3 mln zł. Nie oznacza to jednak skokowego wzrostu przychodów całej kinowej grupy, bo dane te nie uwzględniają rabatów, jakie uzyskują reklamodawcy. Według domu mediowego Starlink rynek reklamy kinowej w I kw. miał wartość 23,4 mln zł (o 18 proc. więcej niż rok temu). – Mimo wszystko dane Kantar Media oddają prawdziwą tendencję. Rynek wzrósł i nasz udział w nim także – mówi Spisz. Według niego duża w tym zasługa cyfryzacji kin.
Według Agory udział w rynku reklamy zwiększył także Helios: z 4,5 mln zł miał 19 proc. tego tortu.
Co dalej? – Jesteśmy w trakcie sprzedaży pakietów sponsorskich związanych z Euro 2012, więc powstrzymam się z oceną, jaki może być dla rynku kinowego II kwartał. Wielką niewiadomą jest dla całego rynku mediów, co wydarzy się po Euro 2012. Moim zdaniem III kwartał może być najtrudniejszy – uważa Spisz.
Tymczasem Cinema City przekonuje, że kwiecień przyniósł spółce dobre wyniki, które sprawiły, że ubytki w przychodach i sprzedaży biletów zostały wyrównane. To dotyczy wyniku całej grupy, która w I kwartale zanotowała spadek przychodów o 5 proc., do 62,5 mln euro. Silniej – o 5,8 proc. – skurczyły się przychody z działalności kinowej. Najbardziej dokuczył grupie polski rynek oraz mocniejsze euro.
Mimo ubytku, zyski wzrosły rok do roku. Przestały je obciążać koszty zakończonej restrukturyzacji i integracji sieci Palace Cinemas. Zysk operacyjny Cinema City International wyniósł 6,27 mln euro wobec 4,92 mln euro w I kw. 2011 r., a zysk netto 5,2 mln euro (5,13 mln euro – ten przypadający na akcjonariuszy spółki matki), podczas gdy rok temu 3,73 mln euro.
Władze firmy liczą, że kwietniowy wzrost będzie utrzymywał się także w kolejnych kwartałach. Rosnąć mają też zyski grupy.