Jednym z elementów, który jest istotny dla specjalistów z biur maklerskich, jest zapowiedziana na najbliższy poniedziałek aktualizacja strategii zarządu telekomu.
Wprawdzie menedżerowie spółki pierwotnie sygnalizowali, że w strategii nie należy się spodziewać istotnych zmian, ale jednak przy okazji omawiania wyników półrocza Jean-Francois Fallacher, prezes Orange Polska przyznał, że przedmiotem publikacji będą inicjatywy zmierzające do ograniczenia kosztów.
Niektórzy analitycy sporo sobie w związku z tym obiecują. Veronika Sutedja, specjalistka Erste Group zaliczyła aktualizację strategii do cenotwórczych elementów. W ostatniej rekomendacji opisała scenariusz, w którym zamiast w 2018 r. (jak zakładał zarząd) przychody Orange zaczynają rosnąć dopiero w 2019 r. Natomiast wcześniej – już w przyszłym roku – rosnąć ma EBITDA firmy.
– Spodziewam się zapowiedzi kontynuacji inwestycji w FTTH przy lekko niższych wydatkach inwestycyjnych na ten cel – mówi zaś Paweł Puchalski, szef analityków DM BZ WBK.
– Myślę też, że zarząd podtrzyma, że firma nie wypłaci dywidendy w 2018 r. ze względu na przygotowania zasobów na aukcję pasma 700 MHz – dodaje. – Zagadką jest skala oszczędności pracowniczych, potencjalnie najważniejszy element tej prezentacji – ocenia Puchalski.
– Nie spodziewam się zapowiedzi jednorazowych ostrzejszych cięć zatrudnienia – mówi Przemysław Sawala-Uryasz, analityk IB Pekao. Również jego zdaniem zarząd przedstawi plan kontynuacji inwestycji w światłowody i realizacji strategii konwergencji, w ramach której Orange zamierza przejąć spółkę Multimedia Energia.
– Być może spółka podzieli się nowymi informacjami na temat rezultatów inwestycji w FTTH i zapowie wydłużenie programu ponad 2018 r. – sądzi Sawala-Uryasz. – Spodziewałbym się również informacji o wpływie zasady roam like at home na wyniki – dodaje analityk.
Konrad Księżopolski, szef działu analiz w Haitong Banku również uważa, że Orange zgromadzi dowody na słuszność programu inwestycji w światłowody i budowę oferty konwergentnej. – Zarząd zaskoczy mnie natomiast, jeśli zapowie przyspieszenie redukcji zatrudnienia, np. podwajając liczbę redukowanych etatów w skali roku – mówi.
– Z przekazu powinno też wynikać, kiedy można się spodziewać powrotu do wypłaty dywidendy – dodaje.