Jeszcze w 2012 r. rynek tzw. elektronicznego sportu wart był 130 mln USD. Według prognoz w 2019 r. będzie to już jednak niemal dziesięć razy więcej. Szacuje się, że aż 80 proc. tych generowanych przez branżę przychodów stanowią wpływy z reklam i sponsoringu. Choć to wciąż niewielki procent wydatków, jakie firmy na całym świecie łożą na sport (wartość sponsoringu sportowego w 2018 r. ma sięgnąć ok. 66 mld USD), to dynamika tego rynku jest imponująca. Wystarczy wspomnieć, że dziś wielkość widowni e-sportowej jest dwa razy większa niż w 2014 r. (wynosi 380 mln widzów), a w 2020 r. ma sięgnąć niemal 0,6 mld widzów. To wyzwanie dla telewizji. I sponsorów.