ROPA NAFTOWA

Ogłoszenie kilkuletniego planu odchodzenia UE od rosyjskiej ropy.

Na rynku ropy naftowej nadal panują mieszane nastroje. Brak wyraźnego kierunku zmian cen tego surowca to w dużym stopniu efekt wątpliwości związanych z popytem na ropę naftową w najbliższych miesiącach. Z jednej strony, więcej optymizmu pojawiło się w kontekście Chin, które planują rozluźnienie restrykcji pandemicznych, a to samo w sobie podbije popyt na paliwa w tym kraju. Z drugiej strony, dane makro z Chin ostatnio rozczarowywały, a wysoka inflacja i rosnące stopy procentowe prawdopodobnie nie pozostaną bez znacznego wpływu na stan światowej gospodarki.

Tymczasem od wczoraj głównym tematem, przewijającym się przez rynek ropy naftowej, jest zaprezentowany przez Komisję Europejską plan stopniowego uniezależniania się Unii Europejskiej od dostaw ropy naftowej z Rosji. Przedstawiony dokument to plan kilkuletni, zakładający osiągnięcie niezależności od rosyjskiego surowca do 2027 roku. Do tego czasu, koszty planu mają wynieść niebagatelne 210 miliardów euro.

DM BOŚ

Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Unijne plany sięgają jednak dalej. KE podała, że obecne zawirowania na rynku energetycznym, które prowadzą do coraz mniejszego importu ropy naftowej (i ogólnie paliw kopalnych) z Rosji, powinny być dla UE pretekstem do tego, aby w większym stopniu postawić na rozwój źródeł energii odnawialnej. Dodatkowe koszty związane z programami klimatycznymi mają ukształtować się na poziomie 300 mln euro do 2030 r.

Obecnie udział Rosji w imporcie gazu ziemnego do Unii Europejskiej wynosi aż 40%, natomiast dla ropy naftowej na liczba kształtuje się na poziomie 27%. Mimo że zaprezentowane przez KE kilkuletnie plany są ambitne i budzą wiele pytań, to i tak są mniej kontrowersyjne niż toczące się nadal rozmowy, dotyczące zaprzestania importu rosyjskiej ropy naftowej na przestrzeni kilku miesięcy. Narzuceniu sankcji na Rosję na razie sprzeciwiają się głównie Węgry, które podkreślają, że ich gospodarka mocno ucierpi na braku dostaw. Na rozstrzygnięcie w tej sprawie jednak nie można raczej liczyć wcześniej niż pod koniec maja.

DM BOŚ

Notowania ropy naftowej Brent – dane dzienne

PSZENICA

Obawy o podaży pszenicy na globalnym rynku nie ustają.

Wczoraj notowania pszenicy zniżkowały, jednak wcześniejsze kilka sesji było okresem powrotu cen pszenicy do dynamicznych zwyżek. W rezultacie, notowania pszenicy w ostatnich dniach na nowo znalazły się powyżej poziomu 12 USD za buszel.

Sytuacja na rynku pszenicy pozostaje napięta na skutek obaw o podaż tego zboża. Ze względu na wywołane wojną zamknięcie portów nad Morzem Czarnym, spora część pszenicy utknęła w Rosji i Ukrainie, co sprawiło, że wiele krajów, dotychczas uzależnionych od dostaw pszenicy z tego rejonu świata, stanęła w obliczu konieczności szybkiego zapewnienia sobie alternatywnych dostaw zboża.

Warto wspomnieć, że wśród krajów w największym stopniu polegających na ukraińskim zbożu, znajdują się państwa dotknięte biedą lub konfliktami wewnętrznymi, takie jak Syria, jemen, Somalia, Liban czy Demokratyczna Republika Konga. Według danych ONZ, 36 państw sprowadza z Rosji i Ukrainy ponad połowę swojego zboża. W wielu z nich, brak tych dostaw oraz wyższe ceny pszenicy będą oznaczały kryzys żywnościowy i zagrożenie głodem znacznej części ludności.

O ile rozmowy na temat możliwości uwolnienia zalegającego w ukraińskich spichlerzach zboża trwają, to na uwagę zasługują pojawiające się w międzyczasie niepokojące doniesienia, dotyczące upraw pszenicy w Unii Europejskiej. Okazuje się bowiem, że wysokie temperatury powietrza i niedostatek opadów budzą obawy o plony pszenicy także w UE, a to sprawia, że sytuacja na rynku pszenicy staje się jeszcze bardziej napięta.

DM BOŚ

Notowania pszenicy w USA – dane dzienne