Notowania złota oraz srebra zakończyły na minusie już czwarty tydzień z rzędu. Najdotkliwsze zniżki miały miejsce w czwartek, kiedy kontrakty na złoto straciły ponad 1,5 proc., a te na srebro zostały przecenione o 3,7 proc. Czwartkowe zniżki sprawiły również, że cena platyny zniżkowała o niemal 6 proc., a cena palladu aż o 7 proc.

Głównym winowajcą utrzymującej się presji na notowania metali szlachetnych pozostaje amerykański dolar. Siła tej waluty jest wyjątkowo duża w ostatnich miesiącach. W minionym tygodniu notowania US Dollar Index dotarły do najwyższego poziomu od kilku dekad, niemal 105 pkt, wywierając presję na ceny surowców, w szczególności właśnie metali. Tym samym notowania złota już praktycznie w całości zniwelowały zwyżkę, która pojawiła się na tym rynku przez cały luty, a która przyspieszyła w pierwszych dniach marca, tuż po inwazji Rosji na Ukrainę. Obecnie cena kruszcu zbliżyła się do 1800 USD za uncję, podczas gdy dwa miesiące temu poruszała się powyżej poziomu 2000 USD za uncję. Także srebro zniwelowało wcześniejsze zwyżki, w tym przypadku z nawiązką: cena spadła bowiem poniżej 21 USD za uncję, schodząc do najniższych poziomów od lipca 2020 roku.

Zarówno rynek złota, jak i srebra pokazuje jednak wyprzedanie, co czyni oba kruszce coraz bardziej podatnymi na odreagowanie wzrostowe i odrobienie przynajmniej części strat.