W Polsce wydobycie węgla brunatnego to biznes schyłkowy, ale energia wytwarzana na bazie tego najbardziej emisyjnego paliwa zapewniała w 2025 r. ok. 20 proc. potrzebnej energii w kraju. Perspektywa wydobycia jednak skończy się bardzo szybko i zacznie się w tym roku od spółki ZE PAK (odkrywka na terenach wschodniej Wielkopolski).
ZE PAK pożegna się w tym roku z węglem
Ostatnia odkrywka ZE PAK nie zakończyła jeszcze pracy, mimo że pierwotnie spodziewano się tego w 2025 r. – W pierwszym kwartale funkcjonuje w trybie normalnym, natomiast w kolejnych kwartałach planowane jest stopniowe ograniczanie wydobycia węgla. Zakończony został natomiast proces zdejmowania nadkładu – tłumaczy nam spółka. Mimo to, ostatni blok węglowy będzie funkcjonował przez cały najbliższy rok. – Charakterystyka jego pracy może zmieniać się w trakcie roku, jednak ze względu na strategię spółki nie ujawniamy szczegółowych informacji dotyczących sposobu jego eksploatacji – tłumaczy biuro prasowe ZE PAK.
Czytaj więcej
Ministerstwo Energii zaprezentowało najnowszą wersję projektu Krajowego Planu w dziedzinie Energi...
Pojawia się więc pytanie, co dalej z terenem po kopalni. Jeśli chodzi o elektrownie, to władze samorządowe liczą, że Konin będzie lokalizacją pod drugą elektrownię jądrową. Ministerstwo Energii decyzji nie podjęło, a w grze jest Bełchatów, druga lokalizacja po elektrowni na węgiel brunatny. Teren kopalni może zostać zalany, tworząc sztuczny zbiornik wodny i jest to jedna z opcji. – W tym zakresie spółka prowadzi obecnie analizy wewnętrzne. Na obecnym etapie nie udzielamy dodatkowych informacji – przekazał nam ZE PAK.
Najwięcej energii z węgla brunatnego dostarcza jednak PGE dzięki odkrywkom zlokalizowanym w okolicach Bełchatowa w woj. łódzkim i Turowa na Dolnym Śląsku. Elektrownia i kopalnia w Bełchatowie popracują – zgodnie z obecnymi planami do 2036 r. Elektrownia i odkrywka w Turowie zaś do 2044 r. – choć wielu wątpi w tę datę. Newralgiczny jest Bełchatów, bowiem moc pracujących tu trzynastu bloków energetycznych wynosi 5298 MW (moc osiągalna 5472 MW) i stanowi około 20 proc. mocy zainstalowanej w polskiej energetyce. Tę lukę ma wypełnić elektrownia atomowa, której pierwszy blok ma być gotowy w 2036 r. Jeśli dojdzie do opóźnień prac nad atomem, niewykluczone, że węgiel w Bełchatowie popracuje dłużej. Co później? Po zakończeniu prac odkrywek w tej lokalizacji scenariusze zakładają ew. budowę elektrowni jądrowej i zalanie terenów po kopalni.