Czwartkowy wywiad „Parkietu" z Ryszardem Krazuem, prezesem Prokom Investments i współwłaścicielem takich spółek, jak Petrolinvest czy Bioton, odbił się szerokim echem wśród inwestorów. Zwłaszcza że Krauze komunikuje się z rynkiem poprzez media niezmiernie rzadko.
Najwięcej emocji wywołały słowa biznesmena dotyczące możliwych kolejnych emisji akcji przez Petrolinvest. – W sytuacji finansowej, w jakiej znajduje się spółka, kupowanie kolejnych aktywów może się odbywać tylko poprzez zapłatę akcjami – stwierdził Krazue.
Ponadto inwestorom zabrakło szczegółów dotyczących działalności Petrolinvestu, zwłaszcza celowości zakupu i wycen nowych koncesji pozwalających na poszukiwania gazu łupkowego. Pytań jest dużo, o czym świadczy lista 40 pytań skierowanych do spółki przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.
– Prezes Prokomu praktycznie nie odnosił się do najważniejszych pytań i wątpliwości inwestorów. Dla nas kluczowa będzie odpowiedź na szczegółowe pytania, które skierowaliśmy do spółki w sprawie Petrolinvestu. Jeśli otrzymamy na nie konkretne i wyczerpujące odpowiedzi, wtedy będę mógł powiedzieć, że główny akcjonariusz faktycznie chce poprawić swoje relacje z inwestorami – zaznaczył Piotr Cieślak, wiceprezes SII.
Notowania Petrolinvestu spadły wczoraj o 1 proc., do 2,58 zł.
Zapowiedzi Krauzego cieplej przyjęli inwestorzy posiadający akcje biotechnologicznego Biotonu, choć także w tym przypadku na efekty muszą poczekać. Jak przyznał prezes Prokomu, rozpoczęcie, a następnie zwiększanie działalności na zagranicznych rynkach to procesy dłlugofalowe. – Poczekajmy chwilę, bo jest na co – zapewniał w rozmowie z „Parkietem".
Kurs Biotonu wzrósł wczoraj o 10 proc., do 11 groszy.
Echa wywiadu z Ryszardem Krauzem z parkietowego forum internetowego i z e-maili do redakcji*
qgen
: Pan Krauze nie zaskoczył, według mnie gra ostatnim asem przed spłatą długów. Kto na tym świecie oddaje pola ropne i gazu, przejmując akcje spółki, której już prawie nikt nie chce nabywać? Szukanie za pomocą deklaracji nowych aktywów to dziś jak grzebanie na złomowisku. Wiarygodność tego w mojej ocenie równa jest zeru.
lucypher
: Projekty poszukiwania i wydobycia ropy zamykają się w zależności od warunków od 3 do 5 lat. Tutaj mamy raptem coś koło 2 lat, a warunki są trudne, bo potencjalna ropa jest głęboko. Dlatego przyjmując, że jest tam złoże, to musi upłynąć jeszcze co najmniej 2 lata, zanim będzie jakikolwiek efekt (i tu Krauze wczoraj mógł powiedzieć prawdę, wspominając 9–15 miesięcy). To jest wersja optymistyczna, ale jak wiadomo może też nic z tego nie wyjść i wtedy może być już bardziej niefajnie.
Anonim
: W jedym zdaniu mówi, że ma 2 mld baryłek w Kazachstanie, a w drugim – że współczynnik rozwodnienia łupkami jest korzystny. Za Eco Energy wydali i jeszcze wydadzą w sumie więcej akcji niż przypada na cały Kazachstan. Czyli opowiada, że łączka pod Częstochową ma potencjał wyższy niż 2 mld baryłek!
Szmoterlok
: Może w końcu Bioton wyjdzie na prostą, ale bardzo wątpię, że Krauze i spółka chętnie podzielą się sukcesem z akcjonariuszami „z ulicy".
Tachion
: Rynek, jak widać po wycenie akcji, daje Biotonowi kredyt zaufania na najbliższy kwartał. Do czasu rozpoczęcia sprzedaży przez Biolek, Bioton jest mimo wszystko... spółką jednego produktu.
* wypowiedzi w pisowni oryginalnej