Analitycy spodziewali się niemal takiego samego zysku, bo 147 milionów, a spadek miał ich zdaniem wynikać głównie z porównywania do zawyżonego przeszacowaniem zapasów zeszłorocznego zysku netto.
Te prognozy potwierdziła w czwartek spółka. Rewaluacja zapasów to aż 0,8 miliarda złotych różnicy w wyniku rok do roku.
"Ujemny wpływ zmian cen ropy naftowej na wycenę zapasów w pierwszym kwartale 2013 wyniósł 53 miliony złotych w porównaniu z dodatnim efektem w wysokości 738 milionów w analogicznym okresie roku poprzedniego" - podał Orlen.
Nieco gorzej od oczekiwań prezentowały się wyniki operacyjne koncernu.
Zysk operacyjny paliwowej firmy spadł do 341 milionów złotych z 939 milionów rok wcześniej. Analitycy oczekiwali 416 milionów.
Jednak zysk operacyjny według LIFO, a zatem oczyszczony z wpływu przeszacowania zapasów ropy naftowej wzrósł do 394 milionów złotych z 201 milionów rok wcześniej.
"Pierwszy kwartał był trudny z powodu spowolnienia gospodarczego i spadku konsumpcji paliw. Pomogły nam jednak marże rafineryjne i petrochemiczne oraz zwiększenie wolumenów sprzedaży" - powiedział prezes PKN Jacek Krawiec, cytowany w komunikacie spółki.
Analitycy oczekiwali, że EBIT LIFO wyniesie 447 milionów złotych, czyli ponad 50 milionów więcej niż wyniósł w rzeczywistości.
Marże tak rafineryjne jak i petrochemiczne wzrosły rok do roku, o odpowiednio 24 procent i 19 procent. Z drugiej strony Orlen podał, że konsumpcja oleju napędowego w Polsce spadła rok do roku o dwa procent, a benzyny o dziewięć procent.
W Niemczech, gdzie Orlen ma sieć stacji paliw, spadek wyniósł odpowiednio trzy i osiem procent.
W kwietniu marże rafineryjne wzrosły
PKN podał w prezentacji dla inwestorów, że jego marże w kwietniu, do 19 kwietnia, wzrosły do 5,7 dolara z 4,1 dolara średnio w pierwszym kwartale. W drugim kwartale 2012 marża rafineryjna wyniosła 6,8 dolara.
W przypadku marży petrochemicznej w kwietniu wzrosła ona do 793 euro na tonę z 737 euro na tonę w pierwszym kwartale i 772 euro w drugim kwartale 2012 roku.