Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo będzie dostarczać 281 mln m sześć. gazu ziemnego rocznie do planowanego przez PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna bloku parowo-gazowego w Elektrociepłowni Gorzów. W tej sprawie została właśnie podpisana umowa na okres 20 lat, licząc od terminu rozpoczęcia dostaw surowca, który uzależniony jest od daty oddania nowego bloku do eksploatacji.
– Wartość umowy to ponad 3 mld zł, licząc po cenach dzisiaj obowiązujących – mówi Jerzy Kurella pełniący obowiązki prezesa PGNiG. Dodaje, że dostawy najwcześniej mogą ruszyć w sierpniu 2015 r. Kontrakt jest jednak na tyle elastyczny, że termin ten może być wydłużony nawet o rok.
Lokalne złoża
Zarówno PGNiG, jak i PGE GiEK zapewniają, że określona w kontrakcie cena jest dla obu stron atrakcyjna. Ile dokładnie wynosi, nie ujawniono. Wiadomo natomiast, że jest niższa od ostatnio zatwierdzonej w taryfie przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. PGNiG mógł zaoferować niższą cenę, gdyż dostawy będą realizowane bezpośrednio ze złóż odkrytych i eksploatowanych w zachodniej Polsce. Chodzi zwłaszcza o surowiec pozyskiwany przez kopalnię ropy i gazu Lubiatów-Międzychód-Grotów (LMG), którą otwarto na początku tego roku.
PGNiG mogło zaoferować tańszy gaz m.in. dlatego, że spółka nie będzie korzystała z sieci przesyłowej Gaz-Systemu i tym samym nie będzie ponosiła kosztów opłaty przesyłowej. O niskiej cenie przede wszystkim decyduje jednak stosunkowo mała wartość energetyczna sprzedawanego paliwa, gdyż wydobywany surowiec to gaz zaazotowany. Dzięki zawartej umowie PGNiG nie musi się również martwić o pozyskanie odbiorców wydobywanego surowca.
Blok parowo-gazowy
Równolegle z podpisaniem umowy w Gorzowie Wielkopolskim rozpoczęła się budowa nowego bloku parowo-gazowego o mocy 138 MW netto. Inwestycja ma być realizowana około dwóch lat. Dzięki temu projektowi łączne moce Elektrociepłowni Gorzów nie ulegną jednak zwiększeniu. – Na początku 2016 r. przestanie działać blok węglowy. Zastąpimy go nowym blokiem parowo-gazowym – twierdzi Waldemar Szulc, wiceprezes PGE GiEK.
Energetyczna grupa ma w planach wybudowanie jeszcze trzech bloków parowo-gazowych w Polsce. Mogą one powstać w elektrociepłowniach w Szczecinie, Bydgoszczy i Puławach. Realizacja tych inwestycji uzależniona jest jednak od wsparcia państwa poprzez system tzw. certyfikatów. Regulacje dotyczące wsparcia dla energetyki mają znaleźć się w tzw. dużym trójpaku, który jest obecnie przedmiotem publicznej debaty.
Brak wsparcia dla funkcjonowania bloków parowo-gazowych powoduje, że dziś PGE wytwarza energię w tego typu obiektach tylko w Gorzowie Wielkopolskim. Czyni tak, gdyż tylko tam ma dostęp do taniego surowca pochodzącego z pobliskich złóż eksploatowanych przez PGNiG. – Brak wsparcia powoduje, że bloki parowo-gazowe w elektrociepłowniach zlokalizowanych w Lublinie i Rzeszowie, które korzystają z surowca sieciowego, stoją od 18 marca – informuje Szulc.
Wzrost wydobycia
W tym roku PGNiG chce wydobyć 4,8 mld m sześc. błękitnego paliwa. To o około 10 proc. więcej niż w 2012 r. O wzroście w całości zdecyduje jednak produkcja zagraniczna. W tym roku spółka rozpoczęła wydobycie błękitnego paliwa w Norwegii. Do końca roku chce go pozyskać 0,3 mld m sześc. Stosunkowo niewielki wolumen, bo 0,1 mld m sześc., zamierza też wydobyć w Pakistanie. W Polsce wydobycie gazu realizowane przez PGNiG od lat jest podobne i oscyluje w granicach 4,3–4,4 mld m sześc.
W najbliższych latach może jednak ulec istotnej poprawie dzięki ambitnemu programowi poszukiwań gazu zarówno znajdującego się w złożach konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych. W tym roku PGNiG zaplanowało wykonanie 13 odwiertów w skałach łupkowych i 20 w złożach konwencjonalnych. Jeśli zamierza zrealizować te założenia, musi jednak przyśpieszyć tempo prac.