Reklama

Na stacjach paliw ceny benzyn i diesla spadną po kilkanaście procent

We wtorek cena benzyny Pb95 będzie wynosić co najwyżej 6,16 zł za litr, a oleju napędowego 7,6 zł. Kolejne maksymalne ceny w każdy dzień roboczy będzie ogłaszał minister energii. To, jak będą się kształtować, nadal zależy od cen w hurcie.
We wtorek cena benzyny Pb95 będzie wynosić co najwyżej 6,16 zł za litr, a oleju napędowego 7,6 zł.

We wtorek cena benzyny Pb95 będzie wynosić co najwyżej 6,16 zł za litr, a oleju napędowego 7,6 zł.

Foto: Bloomberg

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zmiany w maksymalnych cenach detalicznych paliw płynnych wprowadzają nowe regulacje?
  • Jakie konsekwencje gospodarcze niesie wprowadzenie maksymalnych cen paliw?
  • Które rodzaje paliw są objęte mechanizmem cen maksymalnych, a które pozostają poza jego zakresem?
  • Jaki wpływ nowe regulacje wywierają na działalność podmiotów rynkowych, w tym na marże detaliczne?

Miłosz Motyka, minister energii, podał pierwsze maksymalne ceny detaliczne paliw płynnych w Polsce, które będą obowiązywały na podstawie uchwalonych niedawno przepisów. 31 marca (wtorek) na krajowych stacjach benzyna Pb95 nie będzie mogła być droższa niż 6,16 zł za litr, benzyna Pb98 nie będzie mogła przekraczać poziomu 6,76 zł, a oleju napędowego 7,6 zł. Dla porównania, z danych e-petrol.pl wynika, że średnia tygodniowa cena tych paliw wynosiła ostatnio odpowiednio: 7,14 zł, 7,89 zł oraz 8,69 zł. Tym samym koszt zakupu litra benzyny Pb95 spadnie o 0,98 zł (13,7 proc.), benzyny Pb98 o 1,13 zł (14,3 proc.), a oleju napędowego o 1,09 zł (12,5 proc.).

Foto: Parkiet

Na obniżkach cen paliw ma skorzystać cała polska gospodarka

„To realny i niezwykle ważny efekt pakietu Ceny Paliwa Niżej. Obniżamy VAT, obniżamy akcyzę, ustalamy maksymalną cenę detaliczną. Dotrzymujemy obietnic, chronimy budżety polskich rodzin przed podwyżkami spowodowanymi globalnym kryzysem na rynku cen paliw” – komentuje minister Motyka.

Resort przypomina, że nowe przepisy wprowadzają obowiązek stosowania maksymalnej ceny detalicznej paliw ciekłych na wszystkich stacjach. Co więcej, sprzedaż powyżej tego poziomu jest zakazana i zagrożona wysokimi karami (do 1 mln zł). Nadzór nad ich przestrzeganiem sprawuje Krajowa Administracja Skarbowa.

Reklama
Reklama

Cena maksymalna ustalana będzie każdego dnia przez ministra energii na podstawie ściśle określonego wzoru. Jego elementami są: średnia arytmetyczna cen hurtowych paliw z poprzedniego dnia roboczego raportowanych przez pięciu największych uczestników rynku, podatek akcyzowy oraz opłata paliwowa, stała kwota pokrywająca koszty operacyjne sprzedaży w wysokości 0,3 zł na litr i podatek VAT.

Ogłoszona cena maksymalna zaczyna obowiązywać następnego dnia po publikacji w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”. W przypadku dni wolnych od pracy obowiązuje cena ogłoszona w ostatnim dniu roboczym przed weekendem, świętami oraz innymi dniami wolnymi od pracy. W tym przypadku cena maksymalna stosowana jest do kolejnego dnia roboczego, łącznie z tym dniem.

Resort energii zauważa, że niższe koszty zakupu paliw to nie tylko korzyść dla kierowców, ale i niższe koszty transportu i logistyki, niższe ceny towarów i usług oraz przewidywalność działalności gospodarczej. „W konsekwencji rozwiązania te ograniczają presję kosztową w całej gospodarce i wzmacniają bezpieczeństwo ekonomiczne gospodarstw domowych oraz polskich przedsiębiorców” – przekonuje ministerstwo.

Przypomina, że mechanizm ceny maksymalnej paliw płynnych funkcjonuje równolegle z obniżką podatków. Chodzi o dokonaną obniżkę VAT-u z 23 proc. do 8 proc. oraz akcyzy o 29 gr dla benzyn i 28 gr dla oleju napędowego. Wprowadzone regulacje są reakcją na globalny kryzys na rynku ropy naftowej i paliw płynnych, związany m.in. z wojną na Bliskim Wschodzie.

Nowe regulacje nie dotyczą LPG. Z danych e-petrol.pl wynika, że średnia tygodniowa cena autogazu wynosiła na stacjach już 3,64 zł. Co gorsza, przed świętami może wzrosnąć do 3,73-3,86 zł.

Czytaj więcej

Rząd przyjął pakiet paliwowy. Zmiany podatkowe mogą potrwać do końca czerwca
Reklama
Reklama

Ceny paliw płynnych na stacjach powinny ulec spłaszczeniu

Adam Sikorski, prezes Unimotu, pozytywnie ocenia wejście w życie nowego pakietu paliwowego Cena Paliwa Niżej. Zauważa, że w związku z tym od piątku widać wyraźny spadek wydawanych z terminali paliw. To konsekwencja tego, że operatorzy czekają na wejście w życie niższej akcyzy, która jest naliczana w momencie zakupu i odbioru paliwa z terminalu. Tym samym od wtorku sytuacja powinna wrócić do normy.

Sikorski ocenia, że wprowadzone przepisy wpłyną na zahamowanie obserwowanego już spadku popytu na benzyny i olej napędowy. Z drugiej strony na światowych rynkach widać kolejne wzrosty kursów ropy naftowej i oleju napędowego, co może zniwelować efekty mechanizmów obniżających ceny detaliczne w Polsce.

Według prezesa Unimotu nowy pakiet paliwowy w większości będzie miał pozytywny wpływ na główny biznes kierowanej przez niego grupy, czyli hurtową sprzedaż paliw. Z kolei na biznes detalicznej sprzedaży prowadzonej w ramach stacji Avia będzie miał negatywny wpływ w jednym aspekcie. Chodzi o ustaloną w przepisach maksymalną marżę detaliczną na poziomie 0,3 zł, podczas gdy spółka zakładała ją w swojej sieci na około 0,4 zł. Tym samym Unimot szacuje swoje koszty związane z wejściem w życie nowych przepisów na około 1 mln zł miesięcznie. Grupa posiada obecnie około 150 stacji paliw działających pod marką Avia, z czego około 50 należy bezpośrednio do niej, a pozostałe funkcjonują w modelu franczyzowym.

Czytaj więcej

Rząd ogłasza program CPN: “Ceny Paliwa Niżej”

„Wpływ krajowych zmian regulacyjnych na grupę Unimot – mimo presji na marże – pozostanie ograniczony dzięki dywersyfikacji działalności spółki. Liczymy, że te straty uzupełnimy, wypracowując wyższe wyniki w innych segmentach biznesu” – stwierdził Sikorski. W związku z nowymi regulacjami spodziewa się spłaszczenia cen na stacjach, co będzie absolutną nowością na polskim rynku. „Obecne brzmienie ustawy zakłada również objęcie ceną maksymalną paliw premium, co może spowodować, że cena paliwa premium będzie równa cenie standardowego paliwa” – przypuszcza Sikorski.

Analitycy zwracają uwagę, że o cenach maksymalnych na stacjach paliw decyduje w jednakowym stopniu pięciu największych hurtowników. To w ich ocenie dobre rozwiązanie, gdyż przed wprowadzaniem nowych regulacji uczestnicy rynku, co do zasady, postępowali tak jak główny gracz, czyli grupa Orlen. Z ostatnich danych wynika, że w poniedziałek płocki koncern za 1 m sześc. benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 życzył sobie 5424 zł, a za olej napędowy Ekodiesel już 6761 zł. W porównaniu z notowaniami z soboty cenę benzyny obniżył o 5,1 proc., a diesla o 4 proc.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama