Gdański koncern już kilka lat z rzędu odnotowuje w tym obszarze spadki. W II kwartale tego roku średnie dzienne wydobycie wyniosło zaledwie 18,9 tys. boe (baryłki ekwiwalentu ropy), z czego 13,9 tys. boe uzyskiwano w Norwegii. Dla porównania rok wcześniej było to odpowiednio 21,7 tys. boe i 16,6 tys. boe.
Lotos jeszcze niedawno podawał, że w złożu Utgard przypadające na niego tzw. rezerwy 2P wynoszą 8,1 mln boe, z czego 54 proc. to kondensat (lekka ropa naftowa), a 46 proc. gaz ziemny. W pierwszych pięciu latach od chwili uruchomienia produkcji średnie dzienne wydobycie ma wynieść 4,1 tys. boe. Tym samym, jeśli rzeczywiście tak się stanie, to cała produkcja ropy w Grupie Lotos może wrócić do stanu z 2017 r.
Plusów tego zdarzenia jest więcej. Lotos wraz z partnerami rozpoczął eksploatację złoża Utgard około trzech miesięcy wcześniej niż pierwotnie planowano. Dzięki temu faktyczne wydatki na projekt okazały się o 25 proc. mniejsze od pierwotnie zakładanego budżetu. Złoże zagospodarowano w trybie tzw. szybkiej ścieżki. W efekcie realizacja inwestycji zajęła mniej niż trzy lata od chwili zatwierdzenia planu zagospodarowania, co stało się w styczniu 2017 r.
Złoże Utgard znajduje się w centralnej części Morza Północnego na głębokości 3,7 km. Leży na granicy szelfu norweskiego i brytyjskiego, co czyni je pierwszym złożem transgranicznym zagospodarowanym przez Equinor Energy, firmę będącą operatorem koncesji. Podmiot ten ma w niej 38,44 proc. udziałów. Do zależnego od gdańskiego koncernu Lotosu Norge należy 17,36 proc. udziałów, a pozostałe do Equinor UK Limited (38,44 proc.) i Kufpec Norway AS (6,2 proc.).
– Dzięki uruchomieniu projektu Utgard umacniamy naszą pozycję w Norwegii. To kolejny ważny element realizacji naszej strategii w obszarze poszukiwawczo-wydobywczym. Zrealizowany przed czasem i poniżej zakładanego budżetu – stanowi doskonały przykład tego, że warto współpracować z doświadczonymi partnerami – mówi Mateusz Bonca, prezes Grupy Lotos. Dodaje, że dzięki wykorzystaniu przy zagospodarowywaniu złoża Utgard istniejącej w pobliżu infrastruktury, znajdującej się na złożu Sleipner (Lotos ma w nim 15 proc. udziałów), koncern osiąga dodatkowe synergie operacyjne i biznesowe.