Jednak skupianie się wyłącznie na sukcesie samych funduszy ETF pomija ważniejszy aspekt. Prawdziwą historią nie jest to, jak wielki sukces odniosły fundusze ETF, ale to, co ten sukces oznacza dla GPW.
Przez lata polski rynek akcji borykał się z ciągłym wycofywaniem się inwestorów detalicznych, co spowodowało, że działalność handlowa była zdominowana przez inwestorów zagranicznych.
ETF-y zaczęły odwracać tę tendencję. W 2025 r. dziesiątki tysięcy nowych inwestorów indywidualnych uzyskało ekspozycję na polską gospodarkę poprzez fundusze giełdowe, w szczególności poprzez fundusze ETF notowane na GPW. Zmiana ta jest już widoczna w danych: napływy do polskich funduszy ETF były bardzo pozytywne, podczas gdy tradycyjne krajowe fundusze akcyjne nadal odnotowywały odpływy netto.
Inwestorzy detaliczni są motorem wzrostu każdego rozwiniętego rynku kapitałowego. Ich powrót na GPW jest nie tylko zachęcający, ale także strategicznie istotny dla długoterminowej kondycji polskiego ekosystemu finansowego. Polscy inwestorzy mogą już uzyskać ekspozycję na wiodące polskie i światowe indeksy poprzez fundusze ETF przy opłatach za zarządzanie znacznie niższych niż te, które zazwyczaj pobierają tradycyjne fundusze inwestycyjne. Międzynarodowe doświadczenia pokazują, że wraz z rozwojem rynku ETF-ów w Polsce presja konkurencji spowoduje ogólny spadek opłat w całej branży zarządzania aktywami, obniżając opłaty za aktywne zarządzanie funduszami średnio o około 50 proc. Łączne oszczędności dla polskich inwestorów mogą wynieść dziesiątki milionów złotych rocznie.
Jedną z najbardziej namacalnych korzyści, jakie fundusze ETF przyniosły GPW, jest wyraźna poprawa płynności, zwłaszcza w segmentach, które historycznie cierpiały z powodu niskiego obrotu.