Po całkiem udanym maju początek czerwca przynosi pogorszenie nastrojów na rynkach akcji. Czy powrót zawirowań geopolitycznych i odwrót od ryzykownych aktywów może przemawiać za realizacją zysków i głębszą korektą?

Od dołka z marca 2026 r. Nasdaq100 wzrósł o blisko 35 proc., a S&P500 zyskał blisko 21 proc., natomiast WIG zyskał 20 proc., więc pogorszenie nastrojów na początku czerwca br. traktowałbym bardziej jako schłodzenie optymizmu niż początek głębszej korekty. Mocne wyniki spółek z USA za I kwartał 2026 r. – wyraźnie lepsze od oczekiwań, wzrost nakładów na AI oraz silny popyt na infrastrukturę związaną z AI wspierały silne momentum notowań. Kontynuacja wzrostu ISM przemysłu (54 pkt.) potwierdza silny impet w przemyśle, a silny odczyt zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym potwierdza mocny rynek pracy w USA. Ostatecznie bardzo dobre otoczenie sprzyja emisjom akcji, czego przykładem jest trwająca oferta SpaceX o wartości 75 mld USD oraz oferta publiczna akcji Alphabet wartości 80 mld USD. Przygotowanie płynności pod powyższe oferty wywiera presję na rynki akcji, w szczególności spółki technologiczne, ale również ma pośredni wpływ na kryptowaluty.

Czytaj więcej

Majowe zyski portfeli nie zrobiły wrażenia na WIG-u

Przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz utrzymują wysokie ceny ropy i zwiększają obawy o przyszłą ścieżkę inflacji. Czy może to stanowić istotną przeszkodę dla rynków akcji?

Skoro jest tak dobrze, to inwestorzy po kwietniowo-majowym rajdzie zaczynają uwzględniać obawy o przedłużającą się blokadę Cieśniny Ormuz, co wpływa na podwyższone notowania ropy naftowej i poprzez obawy o inflację podbija notowania rentowności obligacji skarbowych. Amerykańskie 10-latki wybijają się powyżej 4,50 proc., francuskie obligacje testują wartości powyżej 3,80 proc., niemieckie bundy testują wartości powyżej 3 proc., natomiast japońskie 10-latki wybijają się powyżej 2,7 proc.. Rosnące rentowności obligacji obrazują w średnim terminie obawy o inflację, choć wzrost rentowności na długich końcach krzywych obrazuje obawy inwestorów o pogarszające się relacje długu do PKB. Warto dodać, że póki co nie sprawdziły się hiobowe założenia o wzroście notowań ropy do 180–200 USD, co jest następstwem ograniczenia popytu przez Chiny, jednakże równocześnie nie nastąpiło szybkie zakończenie konfliktu, który miał trwać nie dłużej niż do końca kwietnia br. W krótkim terminie zakładam uwzględnienie przez akcje części czynników ryzyka, które może potrwać przez część czerwca br. czemu dodatkowo sprzyja wygasanie czerwcowych kontraktów terminowych.

Za sprawą SAFE inwestorzy przypomnieli sobie o krajowych spółkach działających w sektorze obronnym. Czy czynnik ten może stanowić istotne wsparcie dla segmentu małych i średnich firm, które do tej pory miały problem, żeby nadążyć za największymi spółkami?

Kwietniowo-majowa statystyka pokazuje relatywnie słabsze zachowanie sWIG80 w relacji do dużych i średnich spółek, pomimo dyskontowania przez wybrane małe spółki partycypacji w programie SAFE.

Zakładam, że zbliżający się sezon publikacji wyników za II kwartał 2026 r. będzie fundamentalną okazją weryfikacji dotychczasowych tez inwestycyjnych oraz katalizatorem zmiany sentymentu do branż i spółek pozytywnie zaskakujących.

Mam wrażenie przewagi spółek niedowartościowanych nad przewartościowanymi, co będę starał się pokazać m. in. w portfelu publikowanym na łamach „Parkietu”.