Reklama

Kontrola pieniądza kusi rządy

Niezależność banków centralnych uważana za jeden z filarów sprawnie funkcjonującej gospodarki jest poddawana ciężkim próbom
Staramy się utrzymywać równowagę między niezależnością, aby dzięki niej podejmować dobre decyzje, or

Staramy się utrzymywać równowagę między niezależnością, aby dzięki niej podejmować dobre decyzje, oraz odpowiedzialnością i przejrzystością, dzięki którym nasza niezależność jest zgodna z systemem demokratycznym – powiedział kilka dni temu na wykładzie na temat edukacji finansowej przewodniczący Fedu Ben Bernanke. Fot. Bloomberg

Foto: Archiwum

Jednym z dogmatów współczesnej polityki pieniężnej jest ten, że bank centralny musi być niezależny od rządu. Chodzi o pozbawienie polityków kontroli nad podażą pieniądza, której mogliby nadużyć. Na przykład w celu rozruszania gospodarki, zdobycia poklasku wyborców, pokrycia deficytu budżetowego lub zmniejszenia długu publicznego, którego ciężar maleje, gdy rośnie inflacja.

Badania potwierdzają, że im bardziej niezależny politycznie jest bank centralny, tym lepiej potrafi dbać o stabilność cen. – Posiadanie autonomicznego banku centralnego naprawdę pomaga gospodarce. Mam przez to na myśli sytuację, w której może on podejmować decyzje monetarne wolne od krótkoterminowych względów politycznych – tłumaczył kilka dni temu podczas wykładu o edukacji finansowej prezes Fedu Ben Bernanke.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama