Reklama

Swój człowiek w zarządzie spółki

W niektórych giełdowych firmach pracownicy mają prawo wyboru członka zarządu. To intratna posada, ale bywa kłopotliwa.
Wojciech Kozak, wiceprezes ZA Puławy. W puławskich zakładach odpowiedzialny jest za obszar produkcji

Wojciech Kozak, wiceprezes ZA Puławy. W puławskich zakładach odpowiedzialny jest za obszar produkcji. W zarządzie spółki zasiada od 2009 r. Wcześniej był członkiem rady nadzorczej, również z wyboru załogi.

Foto: Archiwum

W kuluarach menedżerowie opowiadają sobie taką oto anegdotę. Z członkami zarządu z wyboru załogi jest jak z kołem zapasowym w samochodzie. Na co dzień nie wiemy, czy jest, czy go nie ma. Dopiero gdy złapiemy gumę, zaczynamy szukać zapasowego. Okazuje się, że jest! Ale po chwili entuzjazm opada – koło jest uszkodzone i daleko na nim nie zajedziemy. Niesprawiedliwe byłoby wrzucanie wszystkich do jednego worka, dlatego warto osobno przyjrzeć się każdej ze spółek, gdzie pracownicy mają prawo do wyboru członka zarządu. Niewątpliwie jednak ostatnie wydarzenia w Jastrzębskiej Spółce Węglowej pokazały, że warto zastanowić się nad tym, jaka powinna być rola przedstawiciela pracowników w zarządzie firmy. Tym bardziej że niejednokrotnie staje on przed trudnym wyborem – z jednej strony realizuje oczekiwania swoich wyborców, a z drugiej – powinien dbać o dobro spółki. Zdarza się, że te dwie kwestie wzajemnie się wykluczają.

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Tylko 29zł miesięcznie!

Skorzystaj z promocji i czytaj dalej.

Zyskaj pełen dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie na PARKIET.COM w formie tekstów oraz treści audio i wideo.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama