Reklama

Namiętność z zyskiem w tle

Golf nie jest nudny i nie służy biznesmenom, by pomiędzy uderzeniami piłki mogli załatwiać szemrane interesy. Golf to po prostu świetna zabawa, która z wielu względów może sprzyjać biznesowi. Także w Polsce.
Namiętność z zyskiem w tle

Foto: 123rf

Parę lat temu „The Economist" podał, że grający w golfa szefowie dużych firm zarabiają 17 procent więcej niż ich koledzy na podobnych stanowiskach, którzy nie zajmują się wbijaniem piłek do dołków w stosownych okolicznościach przyrody. Badanie wykazało także, że choć golfiści są opłacani lepiej, to ich spółki wcale nie dają akcjonariuszom większych zysków. Wytłumaczenie inne niż statystyczny przypadek było takie, że grający w golfa dyrektorzy zapewne zapraszają na rundkę członków rad ustalających wynagrodzenia w firmach. O golfie krąży wiele mitów, zwłaszcza gdy łączyć je z obrazem sportowców-milionerów, takich jak Tiger Woods lub Rory McIlroy, albo prezydentów USA odbijających piłeczkę na trawniku za Białym Domem (co zresztą czynili i czynią).

Pozostało jeszcze 91% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama