Reklama

Isabella i Arabella

Prasa branżowa z uzasadnioną satysfakcją donosi o reaktywacji niemieckiej marki Borgward, która niczym Feniks z popiołów odradza się po ponad 50 latach. To idealny moment, by przypomnieć sobie historię samochodów, stworzonych w Bremie przez Carla F.W. Borgwarda.
Urzekającą linię ma wersja coupe, która debiutowała w 1957 roku. Fot. www.wikimedia.org

Urzekającą linię ma wersja coupe, która debiutowała w 1957 roku. Fot. www.wikimedia.org

Foto: Archiwum

Dzieje Borgwarda nie były długie. To raptem 33 lata, od 1929 do 1962 roku i to z przerwą na II wojnę światową, kiedy to firma – jak większość jej podobnych – zmuszona była przestawić się na produkcję na potrzeby armii.

Niedługo po założeniu przedsiębiorstwa Carl Borgward stał się właścicielem marki Goliath, a następnie przejął zakłady Hansa-Lloyd Automobilwerke i uruchomił tam produkcję Goliatha Pioniera – popularnego samochodu trzykołowego z pokrytą sztuczną skórą, drewniana konstrukcją. Pionier mieścił dwóch pasażerów, a napędzał go malutki silnik jednocylindrowy o pojemności 0,2 l i mocy 5,5 KM. Krok po kroku oferta marki się powiększała, a w jej gamie pojawiały się coraz większe auta, w tym Hansa 1700, sześciocylindrowy Borgward 2300 oraz cieszące się uznaniem samochody ciężarowe. W 1936 roku świat ujrzał pierwszy model luksusowy – był to Hansa 3500 Privat, z 90-konnym silnikiem 3,5.

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama