Reklama

Wojna ciąży rynkom

Po zapowiedzi opóźnienia przez prezydenta Trumpa ataku na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną nastroje diametralnie się zmieniły.
Izabela Sajdak, CFA, PRM, zarządzająca BNP Paribas TFI

Izabela Sajdak, CFA, PRM, zarządzająca BNP Paribas TFI

Foto: FOT. DARIUSZ IWAŃSKI/materiały prasowe

Wojna na Bliskim Wschodzie trwa już ponad trzy tygodnie. Ostatnie doniesienia wskazywały na dalszą możliwą eskalację. Inwestorzy obawiali się, że szok na rynku surowców będzie jednak silniejszy niż dotychczas się spodziewano. W efekcie w poniedziałek początkowo wyprzedawano akcje i obligacje.

Blokada Cieśniny Ormuz prowadzi do istotnego wzrostu cen surowców. To przekłada się na oczekiwania inflacyjne oraz będzie miało wpływ na globalną ścieżkę inflacji, jeśli konflikt będzie się przedłużać. Rynki obawiają się rosnącej presji cenowej, która może doprowadzić do spowolnienia gospodarczego. W reakcji na rosnące ceny banki centralne mogą być zmuszone do podwyżek stóp procentowych.

W poniedziałek rano kontrakty terminowe wyceniały w strefie euro trzy podwyżki stopy referencyjnej do końca roku. Była to diametralna zmiana wobec lutego, gdy inwestorzy oczekiwali stabilizacji kosztu pieniądza. W efekcie rentowności obligacji skarbowych państw w strefie euro poszły w górę. Niemieckie dziesięciolatki w poniedziałek przed południem były handlowane powyżej 3,05 proc. Był to najwyższy poziom od maja 2011 r.. Francuskie papiery zbliżyły się z kolei do 3,9 proc. i były najtańsze od czerwca 2009 r.. Rosły także rentowności dziesięcioletnich papierów włoskich, które były handlowane po 4,1 proc.

Za oceanem sytuacja wydawała się spokojniejsza. Inwestorzy wyceniali przed południem niespełna jedną podwyżkę stóp procentowych do końca roku. Rentowności papierów dziesięcioletnich przebiły 4,4 proc. i były najwyższe od lipca ubiegłego roku.

Wycena krajowych aktywów pozostawała pod silną presją globalnych czynników. Dochodowości obligacji dwuletnich zbliżyły się do 4,8proc., pięcioletnich przebiły 5,5 proc., a dziesięcioletnich były powyżej 5,9 proc. Kontrakty terminowe FRA wyceniały wzrost głównej stopy procentowej do 4,2 proc. do czerwca tego roku. Po wakacjach koszt finansowania miałby już sięgać 4,85 proc. zgodnie z aktualną wyceną kontraktów terminowych na stopę procentową. Jeszcze miesiąc wcześniej rynek spodziewał się obniżek i zejścia stopy referencyjnej w pobliże 3,25 proc.

Reklama
Reklama

Po zapowiedzi opóźnienia przez prezydenta Trumpa sugerowanego wcześniej ataku na irańskie elektrownie i infrastrukturę energetyczną nastroje na rynkach diametralnie się zmieniły. Zmienność pozostaje podwyższona. Cena ropy Brent spadła o prawie 10 proc. W dół ruszyły także rentowności obligacji skarbowych na świecie. Amerykańskie dziesięciolatki były notowane po 4,34proc., niemieckie spadły poniżej 3proc., a polskie na chwilę wróciły bliżej 5,84 proc. Nadchodzące dni wystawią nerwy inwestorów na próbę.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama