Polska waluta notowana jest następująco: 4,21 PLN za euro, 3,23 PLN wobec dolara, oraz 3,49 PLN względem franka szwajcarskiego. Ceny polskiego długu na rynku wtórnym zachowują się stabilnie, gdzie rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosi aktualnie 5,543%.
Złoty stracił podczas wczorajszej sesji blisko -0,5%, jednak ruch o podobnej skali zanotowały również pozostałe waluty emerging markets (EURCZK +0,45%, EURHUF +0,2%). Bezpośrednim powodem takiego zachowania się kursów jest wzrost niepokojów odnośnie sprawy greckiej – co dosadnie wyrażone zostało w spadku eurodolara do 3-tygodniowych minimów. Inicjatywa, która tak zaciążyła na globalnych nastrojach inwestycyjnych, zakłada opóźnienie transzy pomocowej (lub jej części) do kwietniowych wyborów parlamentarnych w Grecji. W przypadku realizacji takiego scenariusza kwestią problematyczną pozostaje spełnienie zobowiązań wynikających z instrumentów dłużnych w dniu 20 marca (14,5 mld EUR). Więcej o tym piszemy: http://bossafx.pl/index.jsp?layout=fx_13&page=0&news_cat_id=3030&news_id=28753
Przez pierwszą część sesji złoty pozostawał jednak względnie stabilny, pomimo potwierdzenia zapowiadanego spadku aktywności BGK na rynku przez Ministra Finansów Rostowskiego. Przedtem informacje taką podał prezes NBP, Marek Belka. Wedle zapowiedzi decydentów część środków pochodzących z Unii Europejskiej, będzie w II i III kwartale 2012r. wymieniana w NBP, a nie jak uprzednio na rynku. Wedle informacji podawanych przez uczestników rynku to właśnie aktywność BGK w dużej mierze stała za umocnieniem złotego w styczniu. Brak jednego z dwóch głównych podmiotów może zaszkodzić polskiej walucie w tym okresie.
Dodatkowo wczorajszy odczyt inflacji w ujęciu konsumenckim (4,1% r/r) był niższy od konsensusu rynkowego (4,3% r/r), oraz znacząco odbiegający od prognoz MG (4,4 – 4,5%). Może przełożyć się to na złagodzenie stanowisk jastrzębich w RPP, z uwagi na spadek zagrożenia inflacyjnego. Już wczorajsza wypowiedź przedstawiciela MF, Sławomira Dudka, sugeruje, iż inflacja może wrócić w ramy celu inflacyjnego NBP w drugiej połowie roku. Tym samym jeden z głównych argumentów przemawiających za potencjalną podwyżką stóp traci na znaczeniu.
W trakcie dzisiejszej sesji poznamy dane przygotowane przez GUS dotyczące przeciętnego zatrudnienia (oczek. 1% r/r) i wynagrodzenia (4,9% r/r) w sektorze przedsiębiorstw w styczniu. Ponadto będziemy świadkami aukcji obligacji 5-letnich (aktualnie. 4,669%) o wartości 1,0 – 3,0 mld PLN. Ostatnie uplasowanie instrumentów przez MF wprowadziło pewną nerwowość na rynku, dlatego tez warto śledzić ten czynnik w przypadku ponownych problemów ze sprzedażą długu. Złoty podatny jednak będzie przede wszystkim na kreowanie nastrojów na rynkach globalnych, a te dyktowane będą w dużej mierze przez dzisiejsze publikacje danych makroekonomicznych (godz. 14:30) z gospodarki Stanów Zjednoczonych: rynek nieruchomości oraz wnioski o zasiłek dla bezrobotnych za styczeń. Ponadto w trakcie dzisiejszej sesji odbędą się aukcje europejskiego długu (Hiszpania 10:30, Francja 10:50), co również stanowi potencjalny czynnik ryzyka dla przebiegu handlu.