Rynek rozgrywa już przyszłe cięcia kosztu finansowania. Czy firmy odetchną z ulgą?

Gospodarka jeszcze się trzyma

W całym ubiegłym roku fundusze obligacji korporacyjnych zarobiły średnio 7 proc. W tym roku może być już jednak słabiej, bo jak dotąd średni wynik zbliża się do 1,9 proc., a przed nami perspektywa cięć stóp procentowych. Okres podwyższonego kosztu kredytu wciąż jednak trwa, ale – jak przyznają eksperci – emitenci na ogół sobie poradzili.

– Za nami okres niebywałych wyzwań dla polskich przedsiębiorców. W latach 2020–2021 walczyliśmy ze skutkami pandemii, a następnie firmy musiały zmierzyć się ze skutkami wybuchu wojny w Ukrainie oraz z drastycznym wzrostem kosztów finansowania – wspomina Fryderyk Krawczyk, dyrektor departamentu zarządzania aktywami w VIG/C-Quadrat TFI.

– Należy podkreślić z uznaniem, że emitenci obligacji korporacyjnych poradzili sobie z tymi wyzwaniami świetnie. We wspomnianym czasie krajowy rynek papierów nieskarbowych nie doświadczył większych turbulencji ani znaczących restrukturyzacji zadłużenia. Przyglądając się bliżej sytuacji finansowej emitentów długu przedsiębiorstw, należy odnotować, że większość uznanych emitentów może pochwalić się zdrowymi bilansami oraz solidną płynnością – ocenia Krawczyk.

Po ostatnim wystąpieniu po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej przewodniczącego Adama Glapińskiego oczekiwania na obniżki stóp procentowych w Polsce znacznie wzrosły. Obecnie rynek spodziewa się cięć łącznie nawet o 100 pkt baz. w tym roku.

– Przed nami jest prawdopodobnie rozpoczęcie cyklu obniżek stóp procentowych przez RPP. Powinno przekładać się to na niższe koszty finansowania dla firm i poprawiać ich sytuację finansową. Każdy kij ma jednak dwa końce. Luzowanie polityki pieniężnej oznacza, że wskaźnik WIBOR będzie się obniżał, a przyszłe stopy zwrotu z obligacji korporacyjnych również – przyznaje zarządzający VIG/C-Quadrat TFI. Jak jednak zaznacza, dostosowanie do stawek rynkowych charakteryzuje się oczywiście pewnym opóźnieniem, więc jeszcze przez pewien czas będziemy mogli cieszyć się ponadnormatywnymi wynikami funduszy obligacji korporacyjnych.

Na globalnych rynkach, a zwłaszcza amerykańskim, doszło w ostatnim czasie do sporych turbulencji. Przewodniczący amerykańskiego Fedu pozostaje na dość jastrzębim stanowisku. Rentowność amerykańskich papierów dziesięcioletnich utrzymuje się powyżej 4,3 proc., czyli zaledwie o 0,24 pkt proc. poniżej zamknięcia zeszłego roku. Dane z amerykańskiej gospodarki jednak niepokoją inwestorów. Krajowa obecnie nie sygnalizuje problemów.

– Cykl łagodniejszej polityki monetarnej przy ciągle dobrych perspektywach polskiej gospodarki nie powinien mieć negatywnego wpływu na jakość kredytową portfela obligacji. Jeśli jednak trwające napięcia handlowe będą eskalowały i w ostateczności doprowadzą światową gospodarkę na skraj recesji, to przełoży się również na postrzeganie ryzyka kredytowego – ostrzega Krawczyk. – W takim przypadku obligacje przedsiębiorstw mogłyby doświadczyć pewnej przeceny, aby dostosować poziomy marży kredytowej do potencjalnie nowych warunków rynkowych.

Czytaj więcej

Rynek korporacyjny może się jeszcze rozkręcić

Ghelamco na tapecie

Kwiecień przyniósł na rynku Catalyst sporą przecenę obligacji Ghelamco, która przeniosła się też na inne spółki z branży. Jak wyliczył serwis Analizy.pl, w portfelach funduszy inwestycyjnych według ostatnich opublikowanych danych znajdowały się papiery tej spółki warte łącznie 409 mln zł. Według analityków NWAI Domu Maklerskiego przyczyna spadków notowań obligacji Ghelamco tkwi w rezygnacji 6 z 11 członków zarządu, którzy pozostaną jednak na stanowiskach w spółce. „Z kolei spadek kursu OBC0227 Olivii Fin w ostatnich dniach marca można tłumaczyć brakiem płynności, kurs osunął się pod wpływem transakcji za 9 tys. zł” – podano w raporcie NWAI DM.