Reklama

Przez rok wojny najlepiej zarabiały obligacje korporacyjne

Gdyby ktoś na wieść o wybuchu wojny postanowił przed rokiem zainwestować w instrumenty dłużne, najgorzej wyszedłby na inwestycji w kupione na Catalyst obligacje skarbowe. Najlepiej na papierach korporacyjnych.
Przez rok wojny najlepiej zarabiały obligacje korporacyjne

Foto: materiały prasowe

Wybór obligacji jako elementu, który miał zapewnić stabilną wartość oszczędności w dniu napaści Rosji na Ukrainę, mógł wydawać się dobrym pomysłem. Ostatecznie z tym właśnie kojarzone są obligacje – z bezpieczeństwem, szczególnie poszukiwanym w czasie niepokoju. Nie pierwszy i nie ostatni raz okazało się jednak, że emocje nie są dobrym doradcą inwestycyjnym. Historyczne daty nie wyznaczają punktów przełomowych na rynkach. W ich przypadku znacznie ważniejsze od dat i wydarzeń są przecież trendy. A inflacja i stopy procentowe rosły w Polsce i na świecie na długo przed agresją Rosji i nawet akt terroru wyciągnięty ze środka XX wieku do współczesności nie zmienił gospodarczego i rynkowego cyklu – inflacja nadal rosła, a ceny obligacji spadały. Natomiast odradzające się wraz ze wzrostem WIBOR zainteresowanie obligacjami korporacyjnymi przetrwało próbę ognia i to one przyniosły w tym czasie najwyższe (na rynku długu) stopy zwrotu. Oczywiście pomijamy w tych wyliczeniach szanse, które stwarzały teoretyczne możliwości zakupu dołków i sprzedaży cenowych górek.

Pozostało jeszcze 85% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama