Kolejną sesję z rzędu na krajowym parkiecie więcej do powiedzenia mają sprzedający. Ich wzmożona aktywność w pierwszej fazie sesji zepchnęła WIG20 ok. 0,5 proc. pod kreskę. Kolor czerwony w Warszawie kontrastuje z pozytywnymi  nastrojami na  większości zagranicznych rynków akcji, gdzie inwestorzy wykazują nieco większą ochotę do zakupów akcji. Mimo utrzymujących się globalnych napięć geopolitycznych większość głównych indeksów na europejskich parkietach wystartowała na plusach, odreagowując poprzedni tydzień. Giełdy w dalszym ciągu pozostają pod wpływem wydarzeń na Bliskim Wschodzie. Nastrojom nadal ciąży brak postępów w rozmowach pokojowych USA – Iran i trwająca blokada strategicznego szlaku handlowego biegnącego przez cieśninę Ormuz, co podbija ceny ropy. W weekend nie doszło do zapowiadanej drugiej rundy rozmów pomiędzy stronami konfliktu.

Największe spółki pogłębiają korektę

Na krajowym parkiecie sprzedający nadal są aktywni w segmencie największych spółek. Biorąc pod uwagę zasięg spadków negatywnie wyróżniają się walory Grupy Kęty, które jak do tej pory, dość skutecznie opierały się przecenie. Ponadto inwestorzy chętnie wyprzedają papiery KGHM i koncernów energetycznych, co oznacza pogłębienie zeszłotygodniowej korekty. Fatalną passę kontynuują także papiery banków, notując już szóstą spadkową sesję z rzędu. Pozytywnym wyjątkiem jest dziś Alior, który pozytywnie zaskoczył rynek wynikami za I kwartał 2026 r. Mimo zwyżek cen ropy z łask wypadły walory Orlenu. Negatywnym nastrojom skutecznie opierają się jedynie notowania Pepco oraz Dino.

Na szerokim rynku nieco więcej do powiedzenia mają sprzedający, czego potwierdzeniem jest przewaga taniejących walorów. Pozytywnie wyróżniają się małe spółki wchodzące w skład indeksu sWIG80, wśród których najefektowniej drożeją akcje Sygnity i Boryszewa.