Pewną przeszkodą w przeprowadzaniu emisji weksli na szeroką skalę jest ich przestarzała konstrukcja prawna (wystawiane są na bazie ustawy liczącej ponad 80 lat), z którą wiąże się m.in. obowiązek umieszczenia odręcznych podpisów na każdym wekslu, ale nie są to przeszkody niemożliwe do pokonania. Zwłaszcza że koszt alternatywny – przeprowadzenie publicznej emisji obligacji – jest znacznie wyższy.
Wyłączenie weksli z ustawy o ofercie publicznej oznacza, że tematem ich emisji – nawet gdyby ten sposób pozyskiwania finansowania dłużnego miał wkrótce zyskać popularność – nie będzie się interesowała Komisja Papierów Wartościowych. Po prostu nie ma do tego żadnych uprawnień, a nie toczy się obecnie nawet dyskusja w kierunku, który miałby KNF w takie uprawnienia wyposażyć. Czyli – hulaj dusza.