Podmuch zmienności, który sprowadził kurs bitcoina w dół o 8 proc. to dopiero zapowiedź tego co może jeszcze czekać inwestorów na finiszu 2023 roku.
Nurkowanie z poziomu bliskiego 45 tys. dolarów do prawie 42 tys. dolarów pociągnęło w dół także inne kryptowaluty.
Pojawiły się opinie, że była to sprawka spekulantów, którzy manewrowali przed posiedzeniem amerykańskiego banku centralnego.
Inny obóz wskazywał, że cofnięcie było spodziewaną konsolidacją po ponad 150- proc. zwyżce kursu bitcoina od początku roku.
- W końcu, po oszałamiającym skoku w minionych tygodniach, branża krypto doświadczyła inkasowania zysków - powiedziała agencji Bloomberg Caroline Mauron, współzałożycielka firmy Orbit Markets. Spodziewa się ona dalszej „typowej zmienności” w miarę zbliżania się terminu decyzji w sprawie możliwości tworzenia bitcoinowych ETF bezpośrednio inwestujących w tę walutę w USA. Wahania notowań może wzmocnić słabsza płynność w okresie świątecznym.
W poniedziałek zlikwidowano pozycje o wartości około 455 milionów dolarów obstawiające zwyżkę kursu bitcoina, wskazują dane firmy Coinglass. Była to , największa taka operacja od co najmniej polowy września.
- Pojawiły się sygnały rynkowe mogące wskazywać, iż z technicznej perspektywy bitcoin napotkał na opór - zauważył Greg Moritz, współzałożyciel kryptowalutowego funduszu hedgingowego AltTab Capital.
Nie sądzi jednak aby wskazywało to na jakąś fundamentalną zmianę.