Po dotarciu około południa do 1495 pkt., WIG20 pozostawał na tej wysokości, ulegając niewielkim zmianom. Równie mały był wtedy przyrost obrotów, które wynosiły wtedy 115 mln zł. Potem jednak dużo bardziej zdecydowanie do akcji przystąpiły niedźwiedzie, które zepchnęły WIG20 do 1482 pkt. To potwierdza zauważalne niezdecydowanie na rynku, który z jednej strony znajduje się pomiędzy brakiem bardziej konkretnych sygnałów poprawy koniunktury, a z drugiej na horyzoncie pokazuje się coraz bardziej optymistyczna sytuacja na rynkach zagranicznych. Parkiety w Paryżu, Londynie i Frankfurcie w dalszym ciągu nieznacznie zwyżkują, co stymulowane jest oczekiwaniami na dobre otwarcie w USA. Kontrakty na Nasdaq zyskują niecałe 20 pkt., co zapowiada dalszą poprawę notowań, przynajmniej w pierwszej ich części.
Nie przekłada się to jednak na notowania naszych spółek komputerowych. Znów na tle rynku wypadają kiepsko. Prokom traci ponad 4%, podobnie zachowuje się Optimus i Softbank. Od dłuższego czasu najlepiej w tym sektorze prezentuje się Comarch. W dalszym ciągu dobrze notowane są banki, które zdecydowanie wzmocniły swoje notowania w ostatnich dniach.
Znacznie osłabiła się presja kupujących na walorach TP.S.A. obecnie handluje się nimi po 24,50 zł., czyli 40 gr. poniżej dzisiejszego maksimum.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu