Jeszcze kilka dnia temu nic nie zapowiadało, że nadejdzie dobry okres dla posiadaczy akcji. Strona popytowa z obawami przyglądała się testowi okolic 14 000 pkt., gdzie znajdowało się poprzednie lokalne minimum. Zostało ono obronione, co należy odczytać jako argument przemawiający na korzyść byków. Pięć kolejnych sesji wzrostowych doprowadziło ponadto do przełamania poziomu 14 900 pkt. Poziom ten stanowił linię sygnalną, wieńczącą sekwencję, przypominającą formację podwójnego dna. Przez wielu inwestorów przełamanie to zostało potraktowane jako zapowiedź trwalszej fali wzrostowej. Minimalny zakres wybicia się z tej formacji wynosi 15 800 pkt. Trudno zaprzeczyć, że sekwencja ta wygląda rzeczywiście interesująco, jednak warto również zauważyć, że zachowanie się wolumenu odbiega od klasycznego. Wolumen na najbliższych sesjach przesądzi o trwałości oczekiwanej zwyżki. W razie potwierdzenia potencjału strony popytowej rosnącymi obrotami najbliższą naturalną barierą, wystawiającą na próbę byki wydaje się strefa oporu na wysokości 16 000-16 200 pkt. (luka bessy z lutego oraz długoterminowa średnia krocząca). Podstawowe oscylatory potwierdzają kierunek trendu. Przegląd portfela weryfikujący efekty inwestycji w akcje powinien wypaść w okolicach 16 000 pkt.

Marcin T. Kuchciak

Analityk PARKIETU