Pierwsza godzina notowań przyniosła spadki, jednak ich skala nie jest na razie duża. WIG20 otworzył się na wysokości 1432 pkt. i systematycznie spadał do 1418 pkt. Od kilkudziesięciu minut trwa stabilizacja na tym poziomie. Warto zwrócić uwagę na zdecydowanie większą, niż wczoraj, aktywność inwestorów, co przekłada się na prawie 60 mln zł obrotu.
Ciekawie zachowują się akcje Elektrimu, których korektę w granicach 2% należy uznać za dość łagodną, biorąc pod uwagę skalę wzrostu w ostatnich dniach, jak również rezultaty walnego, które nie przyniosły wielu nowych wątków. W podobnej skali spada dziś również KGHM, co też jest dość naturalną reakcją po ostatnich zwyżkach. Taką możliwość sygnalizował wczorajszy niewielki wolumen obrotu, który wskazywał na to, że jest coraz mniej chętnych do kupowania akcji KGHM po takiej cenie.
Za to zdecydowanie lepiej, niż wczoraj wypadają spółki z branży informatycznej. W zasadzie większość z nich ma ceny zbliżone do wczorajszego zamknięcia, co równoważy negatywny wpływ na rynek spadków Elektrimu i KGHM.
Ciekawa jest też sytuacja na rynku terminowym. Przez ostatnie kilka dni baza dla serii czerwcowej kontraktów na WIG20 oscylowała wokół zera lub była nieznacznie ujemna. Dziś doszło do zmiany, w wyniku której wartość kontraktu jest wyraźnie wyższa (10-15 pkt.) od instrumentu bazowego. Dzieje się to przy wysokim wolumenie, co można odczytywać jako wzrost optymizmu na parkiecie.
Na zagranicznych rynkach niewiele się dzieje ciekawego. Główne parkiety europejskie pozostają na poziomie z wczorajszego zamknięcia. Podobnie zachowują się kontrakty na amerykańskie indeksy.