Przebieg poniedziałkowych notowań daje posiadaczom długich pozycji nadzieję, że duża czarna świeca z piątku wcale nie musi oznaczać spadku notowań. Zresztą po sesji piątkowej notowania kontraktów czerwcowych spadły od szczytu dzień wcześniej tylko 35 punktów. Takie obsunięcie notowań jest chyba za małe, żeby zachęcić do zamknięcia otwartych wcześniej długich pozycji.

Bykom powiodła się obrona luki hossy, która wyznacza wsparcie na poziomie 1468 pkt. Dopiero zniżka wykresu kontynuacyjnego poniżej tej wartości na zamknięcie sesji to absolutnie niezbędne minimum, po którym będzie można mówić o sygnale sprzedaży. Dla mnie sygnałem zachęcającym do otwarcia pozycji krótkiej będzie dopiero spadek poniżej dołka z 9 maja, który znajduje się na 1371 pkt. Nieco wyżej znajduje się linia trendu, poprowadzona właśnie przez ten dołek, oraz przez minimum z początku kwietnia, ale z uwagi na panujący na rynku trend boczny jej przełamanie to może być za mało, żeby mówić o sygnale sprzedaży. Sygnałem kupna będzie zamknięcie sesji przez instrument bazowy powyżej 1520 pkt.

Tomasz Jóźwik

PARKIET