Wczorajsza sesja zakończyła krótki okres wysokiej przewidywalności naszego rynku. Początkowe zgodne z oczekiwaniami spadki na GPW oraz innych giełdach europejskich zostały odwrócone przez wypowiedź szefa Europejskiego Banku Centralnego rozwiewającą obawy o rychłą interwencję banku w celu umocnienia kursu EURO. Informacja ta zmniejszyła ryzyko kursowe inwestorów inwestujących w europie a rozliczających swoje transakcje w US$. Istotny wpływ obecnie słabego EURO na rentowność i konkurencyjność eksportu Eurolandu będzie po tej zapowiedzi nadal utrzymany. W takiej optymistycznej atmosferze inwestorzy na większości parkietów zignorowali ostatnie spadki na rynkach akcji USA spowodowane powrotem obaw o stan gospodarki USA, w szczególności spółek sektora technologicznego. Dobra atmosfera na europejskich parkietach może jeszcze potrwać jednak należy zwrócić uwagę, ze wczorajsze zachowanie inwestorów nie wskazuje na możliwość silnych wzrostów a jedynie na utrzymanie obecnych poziomów rynków. Należy również pamiętać o nadal dużym ryzyku pogorszenia sytuacji na rynkach USA. Opublikowane wczoraj przez NBP dane o deficycie obrotów bieżących w kwietniu są lepsze od oczekiwań. W kolejnym miesiącu potwierdza się trwająca od kilku miesięcy tendencja. Stan taki nie jest zaskoczeniem. Malejący popyt wewnętrzny wynikający z obecnie polityki monetarnej oraz słabnącego tempa wzrostu gospodarczego ograniczają import, głównie konsumpcyjny i zmuszają producentów do szukania poprawy sprzedaży poprzez eksport. Pomimo utrzymującego się od dłuższego czasu wysokiego kursu wymiany złotego na wysokim poziomie wymuszona otoczeniem rynkowym sytuacja nie zniechęca producentów do ograniczania eksportu. Obecny poziom deficytu obrotów bieżących w kolejnych miesiącach najprawdopodobniej będzie utrzymany. Jednym z jego efektów będzie podtrzymywanie wysokiego kursu złotego.

Na dzisiejszej sesji należy oczekiwać umiarkowanych wzrostów