Po środowej sesji na wykresie indeksu WIG20 pojawiła się kolejna duża czarna świeca. Zamknięcie notowań na poziomie 1411 pkt. było najniższe od trzech tygodni. Spadek został potwierdzony zwiększoną aktywnością inwestorów ? obroty przekroczyły 300 mln zł. Wykres indeksu znalazł się niebezpiecznie blisko linii wsparcia, poprowadzonej przez dołki z początku kwietnia i początku maja, której przełamanie będzie można interpretować jako sygnał zakończenia korekty trendu spadkowego.
Choć uważam, że wybicie z konsolidacji nastąpi dołem, to nie powinno się to stać jeszcze tym razem. Indeks WIG20 kreśli jakąś odmianę trójkąta, a zgodnie z analizą techniczną czy teorią fal Elliotta, w tego typu formacjach spodziewać się można pięciu fal. Na razie na trójkąt składają się cztery trendy niższego rzędu. Zatem wspomniana linia wsparcia powinna się obronić, a indeks WIG20 będzie jeszcze raz wzrastał w kierunku 1500 punktów. Taka interpretacja wykresu nie upoważnia do kupowania akcji, jeśli inwestujemy zgodnie z trendem. Poza tym sygnał sprzedaży pojawił się na MACD, który przeciął i wykres średniej, i poziom równowagi. A przeciwko takim sygnałom po prostu się nie gra. W obszarach bessy znajdują się wskaźniki krótkoterminowe.
Tomasz Jóźwik
Analityk PARKIETU