Przebieg wczorajszej sesji dostarczył wielu wrażeń. Niestety były to głównie wrażenia negatywne, choć nie zmieniły one jeszcze definitywnie średnioterminowego obrazu rynku. W obecnej chwili nie jest jeszcze naciągane stwierdzenie, że rynek pozostaje w trendzie bocznym, ale ostatnia sesja dostarczyła wielu negatywnych sygnałów, które jeśli nie zostaną szybko zanegowane mogą doprowadzić do zmiany trendu w dłuższym terminie.
Dwa najbardziej niepokojące elementy, które można było zaobserwować w dniu wczorajszym to zdecydowany przyrost obrotów oraz wejście w bezpośredni kontakt z linią, łączącą dołki z kwietnia i maja. To ona w połączeniu z prostą, prowadzoną po szczytach z tego samego okresu układa się w formę trójkąta, z którego wybicie dołem wymusiłoby prawdopodobnie ponowne testowanie okolic 1300 pkt., a nie wykluczone też, ze mogłoby być zalążkiem silniejszego trendu spadkowego.
W kontekście wiarygodności takiej hipotezy warto zwrócić uwagę na wygląd indeksu TechWIG. W jego przypadku już wczoraj doszło do wybicia dołem z podobnej figury, co można traktować jako zły sygnał dla całego rynku. Na dziś rysują się dwa warianty rozwoju wydarzeń. W razie wybicia powyżej tej linii jej znaczenie zostanie zanegowane. W drugim przypadku dojdzie do wykonania ruchu powrotnego w jej kierunku, co prawdopodobnie przesądzi sprawę, przechylając szalę zwycięstwa na korzyść niedźwiedzi. Takie zachowanie TechWIG-u pociągnie za sobą dalszy spadek WIG20 i spowoduje podobne konsekwencje w postaci wyłamania z opisanej wyżej formacji trójkąta.
Początek sesji był bardzo nerwowy. PKN i TP.S.A. bardzo małymi zleceniami zostały otworzone na niskim poziomie. PKN po 19,15 zł, a TP.S.A. po 19,30. To spowodowało około 1,7% spadek WIG20, ale potem nieco zyskał na wartości. Teraz traci 1,2%. Obroty wynoszą 25 mln zł.
Krzysztof Stępień