Wtorkowa sesja była przystankiem na szlaku wielosesyjnej zniżki. Fala przeceny od 23 maja br. początkowo przebiegająca dość łagodnie, nabrała przyspieszenia w ostatnim tygodniu. Rynek opanowała strona podażowa i należy wątpić, by wtorkowa biała szpulka miała stanowić zapowiedź odmiany. Jest ona raczej objawem chwilowej słabości strony podażowej i poprzedza test najbliższego istotnego wsparcia, znajdującego się na wysokości 14 000 pkt. Dwie luki bessy ukształtowane w ciągu ostatnich pięciu sesji jednoznacznie wskazują, że potencjał niedźwiedzi jest znaczny.

Podstawowe wskaźniki kreślą strefy wyprzedania. Takie zachowanie jednak nie oznacza, że prawdopodobne jest odreagowanie, choćby w postaci korekty ostatnich spadków. Układ średnich kroczących jest charakterystyczny dla rynku spadkowego średniego rzędu. O tym, czy znajdujemy się o krok od jeszcze poważniejszej przeceny, zadecyduje obrona poprzedniego minimum lokalnego z 14 marca tego roku. W dalszym ciągu pozostaje aktualna strategia braku zaangażowania w walory spółek wchodzących w skład WIG-u. Dopiero przekonująca obrona wspomnianego poziomu 14 000 pkt. może skłonić inwestorów skorych do ryzyka do akumulowania akcji.

Marcin T. Kuchciak

analityk PARKIETU