Dwie ostatnie sesje (we wtorek i środę) można z całą pewnością potraktować jako korektę wzrostową trwającej spadkowej tendencji. Na dzisiejszej sesji rynek kontraktów terminowych powinien powrócić do spadków ? wczoraj nie było sesji na GPW, natomiast działały rynki amerykańskie, gdzie drugi dzień z rzędu indeksy traciły na wartości. Pogorszenie nastrojów za oceanem powinno zostać dziś odzwierciedlone w cenach na naszej giełdzie. Na sesji środowej wyraźnie już uwidoczniła się przewaga wolumenu obrotów na serii wrześniowej FW20U1 (11 293 szt.), w porównaniu z serią dzisiaj wygasającą FW20M1 (2 305 szt.). Wyraźnie zmalała różnica w cenie pomiędzy oboma seriami (spread) do tylko 4 punktów. Wzrastający pesymizm na rynku futures w doskonały sposób ilustruje obniżająca się z sesji na sesję baza ? na serii M1 spadła w środę poniżej zera (?4pkt.), a na serii U1 wyniosła praktycznie zero. Świadczy to o zdecydowanej przewadze na rynku pesymistów grających na zniżkę cen kontraktów. Słaba sytuacja techniczna rynku skłania do wniosku, że prawdopodobnie już dziś możemy mieć do czynienia z testowaniem wsparcia zlokalizowanego nieco powyżej 1 300 punktów. Ewentualne przebicie tego psychologicznego poziomu spowodowałoby z pewnością przyspieszenie tendencji spadkowej.