Sesja rozpoczęła się na poziomie 1295 pkt., który mógł być uznawany za wsparcie. Według mnie prawdziwą barierą był poziom 1280?1275 pkt. On nie był jednak testowany ? po prostu strona popytowa była bardzo silna. Niedźwiedziom udało się sprowadzić cenę jedynie do 1289 pkt., a katalizatorem wzrostów okazały się złe dane makro dotyczące wzrostu gospodarczego. Wydaje się, że kontrakty rozpoczęły dyskontowanie możliwej obniżki stóp procentowych. Ich początkowy wzrost zatrzymał się na dłużej w okolicach 1317 pkt., a baza wahała się wokół zera. Było to spowodowane tym, że indeks bazowy doszedł do oporu właśnie na tym poziomie i dość długo nie mógł go na trwałe pokonać. Potem jednak mu się to udało, a jednocześnie kontrakty przebiły się przez poziom maksymalny z poprzedniej sesji (1322 pkt.). Ogólnie składa się to na dobry obraz rynku i zapowiada dalszy wzrost.

Dominik Staroń

analityk