Zeszłotygodniowy sygnał kupna wygenerowany przez wskaźnik RSI, który opuścił strefę wyprzedania, w połączeniu z obroną wsparcia na poziomie 935 pkt. (50 proc. zniesienie Fibonacciego marcowo-kwietniowej fali wzrostowej), dawał cień szansy na zakończenie trwających spadków. Jednak środowy spadek indeksu MIDWIG, a dokładniej powstanie na wykresie lokalnej formacji harami, kończącej trzydniową korektę wzrostową, taką ewentualność przekreślił. Tym samym indeks średnich spółek, powinien powrócić do średnioterminowego trendu spadkowego (długoterminowo indeks znajduje się w trendzie bocznym 880-1030 pkt.), czego efektem będzie spadek do minimum 880 pkt., gdzie wsparcie tworzy tegoroczny dołek z marca br.
Dominację strony podażowej potwierdzają również podstawowe wskaźniki, z szczególnym uwzględnieniem MACD, Ultimate Oscillator oraz średnich kroczących (SK-15 i SK-45), których układ jest charakterystyczny dla rynku niedźwiedzia.
Tak więc, sytuacja techniczna indeksu wcale nie zachęca do angażowania się w spółki średniej wielkości. Wręcz przeciwnie, negatywne sygnały płynące ze wskaźników oraz brak zanegowania formacji harami na środowej sesji (MIDWIG spadł o 0,3% do poziomu 944,6pkt.), każą oczekiwać na kolejnych sesjach przynajmniej 8% deprecjacji, sprowadzającej indeks do poziomu tegorocznego dołka. Dopiero na tym poziomie popyt może próbować odzyskać przewagę na rynku.
Marcin R. Kiepas
analityk