Po okresie balansowania na granicy 1260 pkt. WIG20 na kilka punktów odbił się od tej wartości. To po raz kolejny odsuwa zagrożenie przełamaniem ważnego wsparcia, ale przesądzenie w tej chwili jego obrony byłoby przedwczesne. Obroty przekroczyły wartość 70 mln zł.

Warto jeszcze na chwilę wrócić do piątkowych danych o deficycie obrotów bieżących za maj. Nie sama jego wielkość, choć była wyraźnie większa od oczekiwań analityków, jest najbardziej interesująca. Ciekawie zareagowała złotówka, która w kilka minut po opublikowaniu tych danych przekroczyła poziom 4 zł za dolara. Z technicznego punktu widzenia możemy już mówić o ukształtowaniu formacji odwrócenia trendu, na podstawie której można oczekiwać spadku naszej waluty do poziomu przynajmniej 4,20 zł za dolara. Taka sytuacja byłaby korzystna nie tylko dla gospodarki, ale mogłaby też znaleźć odbicie w kondycji rynku akcji. Bo przecież przy stałych ich cenach w złotych w ujęciu dolarowym taniałyby. To byłaby zachęta dla zagranicznych inwestorów, by zainteresować się naszymi akcjami. Byłoby to tym bardziej możliwie, iż znacznie zostałoby zredukowane ryzyko kursowe, które wraz ze spadkiem kursu złotego systematycznie maleje.

Dziś dolar umacnia się powyżej poziomu 4 zł, a w pewnej chwili kurs przekroczył poziom 4,02.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu