Zaledwie przez kilka kwadransów kontrakty pozostawały ponad krótkoterminową linią trendu wzrostowego, poprowadzoną przez minima z ostatnich trzech sesji. Do godziny 13.00 rynek poszukiwał twardego dna. Udało się tego dokonać na poziomie 1175 pkt., gdzie została uformowana niewielka formacja podwójnego dna. Sił starczyło jednak tylko na dotarcie do pierwszego oporu na poziomie 1190 pkt. Końcówka sesji przebiegała już w stanie kompletnej niewiary w możliwość wzrostów. Jak dotąd nie widać oznak słabnięcia potencjału spadkowego, a wręcz przeciwnie, można się spodziewać dalszej przeceny i osiągania kolejnych minimów. Zasięg formacji głowy z ramionami, która kształtowała się na przełomie kwietnia i maja, to 1150 pkt. i tam powinien zawędrować rynek w najbliższych dniach. Wskaźniki zdecydowanie pogorszyły swój wygląd, załamując pozytywne dywergencje. Stochastic Oscillator wygenerował sygnał sprzedaży.
Interesująco prezentują się kontrakty terminowe na akcje Elektrimu. W poniedziałek zostało przełamane istotne wsparcie w okolicach 23 zł, które było równocześnie kursem minimalnym w krótkiej historii tych instrumentów. Otworzyło to drogę do dalszej silnej przeceny, która na wtorkowej sesji sięgnęła, na serii lipcowej, niemal 10%. MACD coraz bardziej oddala się od linii sygnału, a szybkie wskaźniki pogrążają się w sferach wyprzedania. Po kolejnej długiej czarnej świecy trudno dawać jakiekolwiek szanse stronie popytowej. Każdy wzrost będzie można traktować jako korekcyjne odbicie. ADX powoli pnie się w górę, potwierdzając tym samym nową falę wyprzedaży. Poszukiwanie wsparć przy tak dynamicznym trendzie mija się z celem. Wolumen obrotu na wszystkich seriach wyniósł 235 sztuk.
Piotr Zrobek
analityk