Trwająca nieustannie zwyżkowa tendencja dała w rezultacie całkowite zniwelowanie strat poniesionych w początkowej fazie sesji. Obecnie WIG20 znajduje się na wysokości 1208 pkt. W zasadzie jedynym mankamentem notowań pozostaje wielkość obrotu przekraczająca nieznacznie 165 mln zł. Oznacza to, że po czterech i pół godzinach notowań są one nieznacznie większe od połowy odnotowanych wczoraj.
Stopniowo poprawia się też sytuacja na najważniejszych rynkach europejskich. Chociaż DAX utrzymuje 0,2% stratę, to CAC i FTSE po wcześniejszych spadkach wyszły na 0,5% plus.
Zostały opublikowane dane na temat wielkości sprzedaży detalicznej i PPI w czerwcu. W sumie nie odbiegają one zbytnio od oczekiwań analityków i wyniosły odpowiednio +0,2% i ?0,4%. Tak więc sprzedaż rosła nieco wolniej od oczekiwań, ale szybciej, niż w poprzednim miesiącu, a ceny produkcji spadły bardziej, niż się spodziewano. Można przyjąć, iż rynek odbierze je neutralnie na co wskazuje zachowanie kontraktów terminowych, które prawie nie zmieniły swoich wartości i pozostają na symbolicznych minusach.
Wobec tych danych i istniejącego zagrożenia realizacją zysków na amerykańskich giełdach można się spodziewać ochłodzenia się atmosfery u nas w końcowej godzinie notowań. Ważne jest, aby WIG20 zdołał utrzymać się przynajmniej na wysokości 1191 pkt., czyli połowy wczorajszej świecy. Każdy głębszy spadek doprowadzi do utworzenia formacji zasłony ciemnej chmury, mogącej przynieść kontynuację zniżek w poniedziałek.
Krzysztof Stępień